W Janowie Podlaskim padła klacz Preria. Należała do żony perkusisty Rolling Stones

1. W stadninie w Janowie padła klacz należąca do Shirley Watts 2. O sprawie już wie prokuratura, która prowadzi śledztwo ws. Janowa 3. Ma wyjaśnić okoliczności zgonu klaczy

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas"W wyniku nagłego zachorowania w dniu 17 marca 2016 r. padła klacz Preria, należąca do stadniny koni Halsdon Arabians, która w ramach dzierżawy przebywała w Stadninie Koni Janów Podlaski" - poinformowała Agencja Nieruchomości Rolnych.

Z informacji, które podaje ANR, wynika, że na miejscu natychmiast pojawili się lekarze weterynarii, a zwierze zostało przewiezione do specjalistycznej kliniki. Mimo szybkiej reakcji, nie udało się go jednak uratować.

"Obecnie trwa postępowanie, mające na celu wyjaśnienie okoliczności zgonu klaczy" - podaje ANR.

To nie pierwszy taki przypadek w ostatnich miesiącach w Janowie Podlaskim. W październiku ubiegłego roku w podobnych okolicznościach padła klacz Pianissima.

"Na czas postępowania wyjaśniającego, w ramach działań nadzorczych, Agencja Nieruchomości Rolnych w trybie pilnym skierowała do Stadniny Koni Janów Podlaski kontrolę doraźną złożoną z pracowników Zespołu Nadzoru Włsścicielskiego" - czytamy w komunikacie Agencji.

O zdarzeniu poinformowana została już prokuratura, która prowadzi śledztwo ws. podejrzenia popełnienia przestępstwa przez poprzedni zarząd Janowa Podlaskiego.

Shirley Watts i jej mąż Charlie, perkusista legendarnej grupy Rolling Stones, byli częstymi bywalcami stadniny w Janowie Podlaskim. W 2009 roku, w ramach aukcji Pride of Poland, kupili Prerię za 230 tys. euro. Są też właścicielami innej klaczy - Piety.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: