Tylko refleks ojca uratował 8-latka. Kij baseballowy leciał wprost w głowę chłopca

Kij baseballowy wypuścił jeden z graczy w trakcie meczu w Pittsburghu. I prawie trafił nim w głowę siedzącego na trybunach chłopca. Gdyby nie refleks ojca, skończyłoby się poważnymi obrażeniami.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasDo zdarzenia doszło w trakcie meczu treningowego pomiędzy Pittsburgh Pirates i Atlanta Braves na jednym ze stadionów w Pittsburghu.

Sytuację udało się uchwycić fotografowi "Tribune-Review" Christopherowi Hornerowi. Zdjęcia zamieścił na swoim Twitterze. Cóż za refleks!

Jak dowiedział się amerykański portal Cbslocal.com , Shaun Cunningham zabrał swojego 8-letniego syna na jego pierwsze w życiu profesjonalne rozgrywki w baseball. Podekscytowany chłopiec wybrał w pewnym momencie dogodną okazję i zrobił zdjęcie zawodnikom.

Dokładnie w momencie, kiedy oglądał fotografię na ekranie telefonu, w jego stronę poleciał wypuszczony przez jednego z graczy kij baseballowy. Shaun zareagował szybko i zasłonił syna własną ręką. Jak powiedziała portalowi matka chłopca, kij i tak uderzył dziecko w ramię, ale nie stało mu się nic poważnego. Nabił za to poważnego siniaka jego ojcu.

Niespodziewanie, mistrzem drugiego planu został mężczyzna siedzący za chłopcem. Jego charakterystyczny gest szybko dostrzegli internauci i zinterpretowali po swojemu. http://paddyhallproductions.tumblr.com

View post on imgur.com

Jak napisał portal CBS, rodzina wyszła z meczu wcześniej. Nie udało jej się wprawdzie zdobyć autografu zawodnika Pittsburgh Pirates, który o mało nie doprowadził do tragedii, zatrzymała za to na pamiątkę pechowy kij.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: