Kulisy 24: Gangster "Fama" przejął kontrolę nad kryminałem. Jest odpowiedź Służby Więziennej

1. Min. Sprawiedliwości i Służba Więzienna sprawdzają zakład karny w Stawiszynie2. Gangster został przeniesiony do innego więzienia - podają Kulisy 24

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Zbrojne ramię odradzającego się Pruszkowa, wredny typ - tak parę lat temu opisywali Krzysztofa U., policjanci, którzy brali udział w jego zatrzymaniu. Ten wyjątkowo brutalny gangster działał w Warszawie i okolicach. Fama specjalizował się w brutalnych napadach metodą na przebierańca, działając w grupie udającej policję. Celem bandytów były napady rabunkowe, m.in. na agencje towarzyskie.

Gangster z przywilejami

Sprawę gangstera opisały Kulisy24.com . Fama cieszył się z odsiadki w półotwartym zakładzie karnym w Stawiszynie, który jest oddziałem Zewnętrznym Aresztu Śledczego w Grójcu.

Gangster miał korzystać z przywilejów o jakich nie mogą nawet myśleć inni osadzeni. Krzysztof U. miał do dyspozycji m.in. własną lodówkę - według serwisu jako jedyny osadzony w Polsce - i rowery. Dodajmy, wszystkie dobra miał kupić z własnej kieszeni, na co dowody - przelewy - ma mieć redakcja serwisu.

"Stał się nieformalnym dyrektorem"

Informatorzy portalu mówią wprost: "W więzieniu było różnie, ale nie aż tak źle jak ostatnio. Wszystko się zaczęło, kiedy pojawił się u nas bandyta Fama. Przejął kryminał. Stał się nieformalnym dyrektorem".

Ale to nie koniec. Według informacji, do których dotarły Kulisy24.com, gangster często miał korzystać z przepustek, opanował wewnętrzny rynek zakazanych towarów, w tym anabolików, a także twardą ręką, a raczej pięścią, wyrobił sobie posłuch wśród osadzonych. Niepokornych, którzy nie chcieli "współpracować", grupa żołnierzy Famy w pokoju wychowawcy biciem zachęca się do zmiany postawy - napisał serwis.

Dyrektor zawieszony, Fama w zakładzie zamkniętym

Tą idyllę przerwał jednak dyrektor Okręgowej Służby Więziennej w Warszawie.

Po tekście Kulis24.com, rzecznik Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej napisał w komunikacie, że nie dowiedziono, aby w zakładzie zdarzały się przypadki bicia osadzonych. Poinformował jednak, że Ministerstwo Sprawiedliwości i Centralnego Zarządu Służby Więziennej wszczęły kontrole w więzieniu, i trwa zabezpieczanie dokumentacji i zapisów z kamer monitoringu.

Jak podają Kulisy24.com, dyrektor zakładu w Stawiszynie, z którym Fama miał utrzymywać bardzo dobre stosunki, już został zawieszony. Jak sprawdziliśmy na stronie zakładu, we władzach faktycznie figuruje nazwisko jego zastępcy, ppłk Lucyny Kurczewskiej.

A jaki los spotkał Famę? "Został przetransportowany przez Grupę Interwencyjną Służby Więziennej (GISW) do innego zakładu karnego, typu zamkniętego" - podają Kulisy24.com.

Rzecznik Dyrektora Generalnego Służby Więziennej w rozmowie z Gazetą.pl przyznał jedynie, że "służby podejmują odpowiednie działania wynikające z potrzeby chwili".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: