Wałęsa rozważa pozew przeciwko IPN. "To zbrodnia przeciwko narodowi" [PODSUMOWANIE]

1. Lech Wałęsa rozważa złożenie pozwu przeciwko IPN 2. Były prezydent udzielił dziś szeregu wypowiedzi dla mediów 3. Wybraliśmy najważniejsze wątki poruszone przez Wałęsę

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasTo był ciężki dzień dla Lecha Wałęsy. Były prezydent najpierw wziął udział w rozmowie z użytkownikami serwisu Wykop.pl , później udzielił wywiadu Wirtualnej Polsce , a później pojawił się jeszcze na konferencji prasowej. We wszystkich dyskusjach po raz kolejny przekonywał, że nie współpracował ze Służbami Bezpieczeństwa PRL.

Wałęsa pozwie IPN?

Podczas konferencji Wałęsa poinformował, że "rozważa ponowną lustrację. Nie wykluczył również, że pozwie Instytut Pamięci Narodowej, który nie sprawdził dokumentów ujawnionych w domu gen. Kiszczaka i nie poddał ich badaniom grafologicznym przed upublicznieniem.

- Jak to się wyjaśni, to ja wtedy idę do sądu, podaję IPN, bo to IPN zrobił to świństwo, to IPN, nie sprawdzając, opluł mnie w całym świecie, bo - no przecież ludzie! - to się w cywilizowanym kraju nie może zdarzyć - powiedział Wałęsa.

Lech WałęsaLech Wałęsa Agencja Wyborcza.pl

W podobnym tonie wypowiadał się podczas rozmowy z Jackiem Żakowskim w Wirtualnej Polsce . - Bez dowodów ogłaszają światu takie rzeczy. To, co zrobił prezes IPN, to zbrodnia przeciwko narodowi, przeciwko Wałęsie - ocenił.

Sfałszowane wybory?

W trakcie porannego czatu Wałęsa odpowiedział na część pytań, które Anna Walentynowicz zadała mu w 1995 roku, przed wyborami prezydenckimi, które ostatecznie wygrał Aleksander Kwaśniewski.

Wałęsa na Wykopie odpowiedział na część pytań Walentynowicz. Pierwszy raz, po 21 latach

Ale wirtualnej wymianie zdań pojawiały się też inne wątki. Na przykład stosunek współzałożyciela NSZZ "Solidarność" do swojego rywala w II turze wyborów '95. "Udaje mądrzejszego ode mnie. Ma co prawda lepsze wykształcenie, ale powinien był zrozumieć, że mogłem naprawić Polskę, mógł poczekać jedną kadencję, bym rozwiązał parę rzeczy", napisał Wałęsa.

I dodał: "Do wyborów dorzucono milion głosów, o czym wiem", co może być sugestią, że ówczesne głosowanie było sfałszowane.

Patrioci z bezpieki

Czy Wałęsa przyznałby się do błędu, gdyby faktycznie donosił? "Oczywiście. Nie gniewajcie się, ja byłem za odważny. (...) Kiedy zauważyłem, że nie mamy szans na zwycięstwo, uznałem, że trzeba to jak najszybciej skończyć, bo nas wykończą. Hamowałem się, ale tylko dlatego, aby walczyć mądrze", stwierdził były prezydent. Dodał również, że nie miałby problemu z wyrażeniem zgody na badanie wariografem.

Lech WałęsaLech Wałęsa Agencja Wyborcza.pl

Wyjawił również, że "tylko dzięki otarciu z bezpieką" możliwe były niektóre z jego działań w 1980 roku. "Według mnie 60 proc. bezpieki to byli patrioci - mówię to po raz pierwszy. Oni nie wierzyli, że Związek Radziecki nas nie zaatakuje, bali się interwencji. (...) Pokazali im rakiety wycelowane w polskie miasta. Straszyli ich, mówili: nie podskakujcie! W tym rozumieniu byli patriotami, że nie chcieli inwazji. Dlatego ja im wybaczam. Tym patriotom", stwierdził Wałęsa.

Znajomość z kpt. Graczykiem

W rozmowie z Jackiem Żakowskim Wałęsa zdradził szczegóły swojej znajomości z kpt. Edwardem Graczykiem, który miał go zwerbować do współpracy. Były prezydent zdradził, że darzył Graczyka zaufaniem, ponieważ na początku ich znajomości ten ostrzegł go przed planowanym aresztowaniem i wręczył numer telefonu.

Lech WałęsaLech Wałęsa Agencja Wyborcza.pl

Ich kolejne spotkanie miało miejsce po około miesiącu. - Kierownik wzywa mnie do pracy. Siedzi ten człowiek, przedstawia się jako kontrwywiad, nie bezpieka, i pyta: "czemu pan nie dzwonił?" Rozmawialiśmy o różnych rzeczach, ale nie o kablowaniu. Bardzo fajnie nam się rozmawiało. Mówię: "przyjaciel, kurcze" - opowiadał Wałęsa.

I dodał: - Miałem do niego zaufanie. I na tym zaufaniu trochę źle to wyszło. Co by nie powiedzieć - z tego co dziś widać - to brał pieniądze, pisał sprawozdania. I to wszystko dzisiaj źle wygląda.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: