Zamieszki na granicy grecko-macedońskiej. Chaos, na przejściu utknęło ponad 6 tys. osób

1. Granica grecko-macedońska została ponownie zamknięta 2. Na przejściu w Idomeni, po greckiej stronie, utknęło ponad 6 tys. migrantów 3. Sytuacja jest bardzo napięta, doszło do starć między migrantami a policją

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Przejście jest zamknięte od soboty - w nocy z soboty na niedzielę do Macedonii wpuszczono jedynie 300 osób z tłumu oczekujących, którzy utknęli po greckiej stronie. Wczoraj nikomu z oczekujących nie udało się przekroczyć granicy.

Dziś na granicy doszło do zamieszek - tłum migrantów napierał na płot z drutu kolczastego, który zbudowano na przejściu. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego i granatów hukowych, gdy kilkaset osób przełamało policyjny kordon.

Grupa ok. 500 demonstrantów wykrzykiwała "Otworzyć granicę". Migranci obrzucili też macedońską policję kamieniami, ale na razie nie ma informacji o rannych ani zatrzymanych.

Macedonia nie jest jedynym krajem, który zamknął granicę

Macedonia zamknęła granicę w zeszłym tygodniu - przez przejście są przepuszczane tylko niewielkie, kilkusetosobowe grupy migrantów. Od tego czasu po greckiej stronie utknęły ponad 22 tys. osób, które chciały dostać się na zachód lub północ Europy. Według greckich władz w marcu liczba ta może wzrosnąć nawet do 70 tys.

Oprócz Macedonii granice uszczelniły także Austria, Słowenia, Chorwacja i Serbia, które uzgodniły między sobą, że będą przepuszczały tylko 580 osób dziennie.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: