Będzie ekstradycja Kajetana P. do Polski. Radio ZET: Podejrzany o morderstwo próbował zdobyć nowe dokumenty tożsamości

1. Kajetan P., na wniosek sądu na Malcie, zgodził się na wydanie go do Polski 2. Wcześniej maltański sąd uznał go winnym nielegalnego posiadania noża 3. Kajetan P. na Malcie próbował zdobyć nowe dokumenty tożsamości

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasSchwytany na Malcie Kajetan P., podejrzewany o brutalne morderstwo, został postawiony przed miejscowym wymiarem sprawiedliwości.

Na sali sądowej zapytano go, czy wyraża zgodę na ekstradycję do Polski. P. odparł twierdząco - poinformował serwis maltatoday.com.mt . W konsekwencji dzisiejszej rozprawy, zgodę na ekstradycję Polaka wydał też maltański sąd.

Informację potwierdził też korespondent Polsat News, Tomasz Lejman.

Wcześniej maltański sąd uznał go winnym nielegalnego posiadania noża, który P. miał przy sobie w momencie zatrzymania przez policję. Sąd skazał go za to na trzy miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.

Kajetan P.Kajetan P. maltatoday.com.mt Fot.: maltatoday.com.mt

Zostawiał ślady

Kajetan P. miał uciekać z kraju przez Niemcy i Włochy. - Podczas przemieszczania się po Europie pozostawiał pewne ślady, w tym ślady telekomunikacyjne, które były sprawdzane i funkcjonariusze podążali tymi śladami przez Europę - informowało podczas konferencji prasowej Prokuratury Okręgowej .

Radio ZET: Kajetan P. na Malcie próbował zdobyć nowe dokumenty tożsamości

Jak ustalił wysłannik Radia ZET na Maltę, Kajetan P został zapamiętany przez maltańskich funkcjonariuszy i to pomogło sprawnie zatrzymać podejrzanego.

- Próbował on wmówić policjantom, że swój paszport zgubił i potrzebuje zastępczego dokumentu. Potrzebował go, by opuścić Maltę. Sam przyszedł na jeden z posterunków policji - powiedział Radiu ZET Silvio Valetta z maltańskiej policji.

Kajetanowi P. nie udało się uzyskać nowego dokumentu, a jego zachowanie zwróciło uwagę maltańskiej policji, która była już w kontakcie z polskimi śledczymi.

"Miły, skromny, mało mówił"

Wiadomo też, że na Malcie P. wynajmował jeden z pokoi w małym i cichym hotelu. Jak relacjonuje korespondent Polsat News, właścicielka uznała go za miłego, skromnego i małomównego klienta.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: