IPN: Wdowa po Czesławie Kiszczaku zażądała 90 tys. zł za dokumenty

Wdowa po szefie MSW w PRL gen. Czesławie Kiszczaku chciała sprzedać IPN dokumenty przechowywane przez jej męża za 90 tys. zł - poinformowała dziennikarzy rzeczniczka IPN Agnieszka Sopińska-Jaremczak.

Polub i bądź na bieżąco!Sopińska-Jaremczak powiedziała, że na przełomie stycznia i lutego Maria Kiszczak zwróciła się do IPN z prośbą o spotkanie z prezesem IPN. - To spotkanie zostało wyznaczone na 16 lutego na godzinę 10.30. Spotkanie odbyło się w gronie kilku osób. Pani Maria Kiszczak rozpoczęła je od stwierdzenia, że jej mąż, przed śmiercią, powiedział jej, że jeśli będzie miała jakiekolwiek problemy finansowe, niech zgłosi się do prezesa IPN z ofertą sprzedaży dokumentów - powiedziała.

Wdowa twierdzi, że ma problemy finansowe

Przedstawicielka Instytutu dodała, że Maria Kiszczak podała na spotkaniu kwotę, jaką chciałaby otrzymać za dokumenty.

- Miało to być 90 tys. za całość - poinformowała.

Wdowa po Kiszczaku miała tłumaczyć, że ma problemy finansowe, potrzebuje pieniędzy na "sprawy związane z pogrzebem, postawienie nagrobka mężowi, jej dzieci mają kredyt i musi zatrudnić Ukrainkę". - Wyliczyła taką kwotę, którą podała podczas spotkania - tłumaczyła rzeczniczka.

Maria Kiszczak twierdzi, że przynosząc dokumenty do IPN nie miała na celu ich sprzedaży. W wypowiedziach dla mediów stwierdziła, że to przedstawiciele Instytutu zapytali o warunki finansowe. Wdowa po generale twierdzi, że zgłosiła się z ofertą oddania dokumentów i to przedstawiciele IPN zasugerowali jej sprzedaż, co - jak relacjonuje - skomentowała słowami: "czemu nie".

Rzeczniczka dodała, że wdowa przedstawiła "zapisaną obustronnie odręcznie kartkę papieru zatytułowaną "Informacja opracowania ze słów T.W. 'Bolek' z odbytego spotkania w dniu 16 XI 74 r." datowaną: Gdańsk, dn. 16.11.74, opatrzoną w lewym górnym rogu nagłówkiem "źrodł. T.W. 'Bolek', przyj. rez. 'Madziar', wpłyn. 16 XI 74 r., odeb. kpt. Z. Ratkiewicz'". - Poinformowała, że ma więcej tego typu dokumentów - powiedziała rzeczniczka IPN.

"Sprawa musi być załatwiona zgodnie z prawem"

Sopińska-Jaremczak zaznaczyła równocześnie, że Marię Kiszczak poinformowano że sprawa musi być załatwiona zgodnie z prawem; a o sprawie - jak dodała - bezzwłocznie powiadomiono naczelnika Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie. Sopińska-Jaremczak powiedziała również, że we wtorek po południu prokurator IPN, w asyście policji, podjął w miejscu zamieszkania wdowy po Kiszczaku czynności mające na celu zabezpieczenie dokumentów podlegających przekazaniu do IPN.

Jak poinformowali prezes IPN Łukasz Kamiński i prokurator z Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu na wspólnej konferencji, postępowanie w domu Kiszczaków trwało od 18 do 22 i przebiegało bez zakłóceń. Zabezpieczono 6 pakietów dokumentów, wśród których są rękopisy, maszynopisy i fotografie. Materiały zostały przewiezione do siedziby IPN. Analizują je teraz prokuratorzy razem z archiwistami i ekspertami instytutu. Ocenią, czy zabezpieczone dokumenty to oryginały. Dopiero po procedurze oględzin IPN będzie mógł udzielić informacji, jakie dokładnie dokumenty odnaleziono w domu Marii Kiszczak i czy rzeczywiście mają coś wspólnego ze sprawą TW "Bolka".

Sprawa TW "Bolka"

We wtorek wieczorem prezes IPN Łukasz Kamiński poinformował, że wdowa po szefie MSW w PRL gen. Czesławie Kiszczaku zaoferowała IPN sprzedaż dokumentów, które powinny być w archiwum Instytutu, a prokurator podjął czynności zmierzające do ich zabezpieczenia. Zgodnie z ustawą każdy, kto bez tytułu prawnego posiada dokumenty zawierające informacje z zakresu działania IPN, jest obowiązany wydać je bezzwłocznie prezesowi Instytutu.

O bycie TW "Bolkiem" oskarżany był b. prezydent Lech Wałęsa, który wiele razy temu zaprzeczał. W 2000 r. Sąd Lustracyjny orzekł, że Wałęsa złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne, iż nie był agentem służb PRL. Sąd uznał wówczas, że SB fałszowała akta dotyczące Wałęsy i nie ma - oprócz wypisu z rejestru SB - jakiegokolwiek dowodu, który potwierdzałby fakt współpracy Wałęsy jako TW "Bolek".

Prokurator przeszuka działkę gen. Kiszczaka

Jak poinformowała TVP Info, prokurator IPN w asyście policji przeszuka działkę letniskową gen. Kiszczaka w miejscowości Wikno na Mazurach. Więcej informacji na ten temat powinno pojawić się o godz. 10, na którą zaplanowano konferencję prasową prezesa IPN Łukasza Kamińskiego.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!