Zgłoszenie: zabita sarna. Ale policja znalazła na miejscu też inne zwłoki. Tajemnicza sprawa w Garwolinie

W tej sprawie są same tajemnice. Tajemnicze zgłoszenie o wypadku, w którym nie ma słowa o innej ofierze. Nieznany jeszcze motyw zabójstwa. Podeszły wiek zabitego i bardzo młody wiek domniemanej zabójczyni.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasPiątek po południu, 5 lutego. Do garwolińskiej komendy przychodzi zgłoszenie: auto potrąciło sarnę w pobliżu miejscowości Podebłocie. Ale wysłany na miejsce patrol znajduje też inne zwłoki. To starszy mężczyzna, wiadomo już, że miał 62 lata. Na jego ciele widać rany, powstałe od ciosów ostrym narzędziem. Policjanci zaczynają działać. Zabezpieczają ślady. A te szybko naprowadzają ich na trop.

Podejrzana

Nie mija nawet doba, gdy w Radomiu w ręce policjantów z komendy powiatowej w Garwolinie i z KWP zs. w Radomiu wpada 18-letnia Luiza K. spod Garwolina - opisuje radomska policja .

Dalej sprawy toczą się jeszcze szybciej - na drodze dojazdowej od miejsca pozostawienia ciała do Radomia śledczy znajdują zakrwawione ubrania i nóż. Technicy w laboratorium kryminalistycznym sprawdzają teraz, czy to właśnie tym narzędziem zostały zadane ciosy. 18-latka zostaje tymczasowo aresztowana.

Luiza K. uczyła się w szkole plastycznej, specjalizowała się w rzeźbiarstwie. Jak podaje nieoficjalnie serwis Fakt.pl , nastolatka miała bliżej niesprecyzowane "problemy w domu", zdaniem tabloidu okoliczni mieszkańcy podejrzewają, że była członkinią "sekty".

Śledztwo

Śledztwo Prokuratury Rejonowej w Garwolinie w sprawie zabójstwa trwa. Policja zatrzymuje kolejne osoby, które mogły mieć związek ze zdarzeniem - informuje radomska "Gazeta Wyborcza" . Fakt.pl podaje wersję, w którą nie wierzy policja, a którą miała przedstawić sama nastolatka: 62-latek miał ją zaatakować, a ona działała w obronie własnej.

Aktualnie trzy osoby mają status świadka w śledztwie. Policja i prokuratura znają tożsamość zabitego - to mieszkaniec Podebłocia. Nie był spokrewniony z domniemaną zabójczynią. - Podjęte zostaną czynności mające na celu ustalenie motywów zbrodni - mówi nam zastępca prokuratora rejonowego w Garwolinie Marcin Ignasiak. - Jest kilka wersji, pracujemy nad ustaleniem prawdziwej - dodaje.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: