Wystarczyły 2 lata, żeby Magierowski zmienił zdanie o programie 500+. Kiedyś "jałmużna", teraz "dobra zmiana"

Dyrektor biura prasowego prezydenta Dudy, Marek Magierowski, na antenie TVN 24 Biznes i Świat rozmawiał o programie 500+. Chwalił sztandarowy projekt PiS i zapewniał, że od początku mówiono o 500 złotych od drugiego dziecka. Odniósł się także do swojego starego wpisu na Twitterze, w którym nazwał program "jałmużną".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasMagierowski pytany o zapewnienia PiS z kampanii wyborczej, że 500 złotych rodzice dostaną na każde dziecko, odpowiedział, że o programie od początku mówiono w sposób jednolity.

Szef biura prasowego na potwierdzenie swoich słów przytoczył kilka wypowiedzi Andrzeja Dudy, między innymi tę z 28 lutego 2015, kiedy prezydent mówił o propozycji "500 złotych na każde dziecko w biedniejszej rodzinie oraz 500 na drugie w rodzinach zamożniejszych". Przytoczył również fragment deklaracji programowej Dudy z kwietnia 2015 roku: "Będę chciał, aby zrealizowany został następujący program: 500 zł na każde dziecko poczynając od drugiego (dla rodzin o najniższych dochodach na każde dziecko)".

Magierowski pozytywnie ocenił również sam program. - Mam nadzieję, że przyniesie zmiany we wskaźnikach dzietności - powiedział.

Tymczasem jeszcze niedawno Magierowski na temat projektu 500+ miał zupełnie inne zdanie. Dokładnie dwa lata temu napisał na swoim Twitterze: "Nie chcę 500 zł jałmużny od prezesa Kaczyńskiego na drugie dziecko".

Dziennikarka TVN 24 odniosła się podczas programu również do tego kontrowersyjnego wpisu.

- Takie tweety wyciągają ci, którzy kiedyś uważali mnie za pro-pisowskiego propagandystę, gdy byłem jeszcze publicystą. Zapraszam do mojej wsi, także pani zmieni zdanie na temat jałmużny wypłacanej przez państwo i tego, jak dziś ta pomoc powinna wyglądać - skomentował sprawę Magierowski.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: