Będzie śledztwo ws. wybuchu na UW. Główny świadek to 60-letnia pracowniczka. Wciąż leży w szpitalu

Na Wydziale Chemii Uniwersytetu Warszawskiego 3 lutego doszło do wybuchu. Ranna została 60-letnia pracowniczka uczelni, ewakuowano 200 osób. Prokuratura wszczęła postępowanie ws. zdarzenia.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Postępowanie prowadzone jest "w sprawie nieumyślnego sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób, albo mieniu w wielkich rozmiarach poprzez spowodowanie gwałtownego wyzwolenia energii skutek eksplozji substancji chemicznych" - podaje Tvn24.pl

Głównym świadkiem w sprawie jest 60-letnia pracowniczka wydziału, jednak jej stan nie pozwala na przesłuchanie. Uniwersytet od piątku apeluje o oddawanie krwi dla poszkodowanej.

Do wybuchu doszło prawdopodobnie podczas przelewania lub otwierania odczynników.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!