Zamiast naprawić obskurne podwórko, za 40 tys. zł postawili tam TO

Miało wyjść dobrze. Pozytywne przesłanie: ?Kocham?. Działanie w ramach Europejskiej Stolicy Kultury. A wyszło tak, że za 40 tys. zł postawiono na obskurnym podwórku betonową budowlę. Podwórko, jak było obskurne, tak zostało.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasNa obskurnym, zaniedbanym wrocławskim podwórku, na klepisku, pod ślepą ścianą kamienicy, pojawiła się długa na 10 metrów i szeroka na 1,5 m betonowa biała konstrukcja. Można wygodnie na niej usiąść. Ale dopiero z góry widać, że budowla to litery układające się w napis "kocham" - co miało być reakcją na wulgarne bazgroły na ścianach budynku, i ledwo widoczne między nimi wyznania miłości.

I wszystko byłoby znakomicie: artyści pochylają się nad stanem zastanego miejsca, i reagują artystycznie, jest efektowna wieczorna premiera dzieła (więcej we wrocławskiej "Gazecie Wyborczej" ):

FOT . WOJCIECH NEKANDA TREPKA

I jest samo dzieło, które zwraca uwagę na potrzeby danego miejsca. Tylko natychmiast pojawia się pytanie: dlaczego najpierw nie zajęto się tymi potrzebami? Z samego zdjęcia widać, że podwórko potrzebuje kompleksowej rewitalizacji - zbudowania alejek, założenia terenów zielonych, uprzątnięcia śmieci. Tymczasem instalacja Elżbiety Jabłońskiej kosztowała, jak podaje "Super Express", 40 tys. złotych :

Na budżet Europejskiej Stolicy Kultury składają się środki własne miasta Wrocławia, Unii Europejskiej, partnerów krajowych i zagranicznych oraz środki sponsorskie.

Oczywiście sposób podziału pieniędzy z miejskiego budżetu jest sprawą skomplikowaną, Nie sposób jednak na widok wrocławskiej instalacji nie zapytać, czy, skoro jest ona reakcją na zapuszczenie podwórka, nie lepiej byłoby po prostu zrewitalizować podwórko.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: