Pegida wkracza do Polski. Ksenofobiczna niemiecka organizacja zapowiada demonstrację we Wrocławiu

Polski odłam antyislamskiej i ksenofobicznej Pegidy w najbliższą sobotę organizuje demonstrację we Wrocławiu. W manifestacji może wziąć udział kilkaset osób, w tym także polscy narodowcy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas"Najwidoczniej antyislamska Pegida (Patriotyczni Europejczycy Przeciwni Islamizacji Zachodu) zyskuje zwolenników na wschodzie Unii Europejskiej" - pisze "Frankfurter Rundschau" (FR) w związku z zapowiedzianą na sobotę (6.02.2016) demonstracją we Wrocławiu.

Dziennik powołuje się na rzeczniczkę Centrali Zarządzania Kryzysowego Wrocławia. W tym samym dniu podobne protesty mają się odbyć w 14 miastach w Europie. Przedstawiciele Pegidy zawarli porozumienie z antyislamskimi organizacjami w innych krajach Unii Europejskiej, m.in. w Holandii, Austrii i Czechach - pisze gazeta.

Antyislamska organizacja współpracuje z polskimi narodowcami

W Polsce Pegida współpracuje ze skrajnie prawicowym Ruchem Narodowym (RN). Politycy RN zasiadają od października 2015 w Sejmie, gdzie dostali się z list "umiarkowanie prawicowego, populistycznego" ugrupowania Kukiz'15 - informuje szczegółowo "Frankfurter Rudschau".

Dziennik wskazuje, że, "podczas, gdy RN także 6 lutego planuje demonstrację w Warszawie i zachęca do udziału w niej, organizatorzy demonstracji we Wrocławiu zachowują anonimowość".

Pegida Polska ma jednak profil na Facebooku, obserwowany przez ok. 17 tys. osób, ale - jak zaznacza FR - nie ma konkretnej osoby kontaktowej. Dziennik powołując się na rzeczniczkę Centrali Zarządzania Kryzysowego pisze, że w demonstracji może wziąć udział ok. 200 osób.

"Wrocław bastionem skrajnej prawicy w Polsce"

"Lecz prawdopodobnie liczba uczestników może być o wiele wyższa - Wrocław bowiem nieprzypadkowo został wybrany na miejsce protestów. Miasto uchodzi już od dłuższego czasu za bastion prawicowej sceny w Polsce i był w ub. miesiącach miejscem manifestacji przeciwko uchodźcom i muzułmanom" - pisze frankfurcka gazeta.

FR informuje też, że we Wrocławiu działa ugrupowanie Narodowe Odrodzenie Polski (NOP) "bardziej zdominowane przez skinheadów i neonazistów niż w jakimkolwiek innym mieście Polski".

Także Oddział Brygady Dolnośląskiej ONR "jest aktywny w tym silnym gospodarczo, liczącym 640 tys. mieszkańców mieście". Podczas jednej z demonstracji przeciwko uchodźcom na wrocławskim rynku spalono kukłę Żyda, przypomina gazeta.

Zaś jeden z ważnych działaczy RN Robert Winnicki, dzisiaj poseł i szef warszawskiego oddziału RN, pochodzi z tego regionu - informuje FR - i powołując się na rozmowę z szefem wrocławskiego oddziału Ruchu Narodowego pisze, że partia nie weźmie udziału we wrocławskiej demonstracji.

''Deutsche Welle''

embed
Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!