Hodowcy raczej nie chcą, żebyś zobaczył ten film - tak wygląda zabijanie zwierząt na futra

Chwytanie wystraszonego lisa w klatce, przykładanie elektrod do pyska i odbytu, trzy sekundy prądu - i można rzucić ciało na wózek. Tak wyglądają hodowle zwierząt futerkowych w Polsce. Obrońcy praw zwierząt publikują nagranie z ukrytej kamery.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasNagranie Stowarzyszenia Otwarte Klatki przytacza akty prawne, regulujące zabijanie zwierząt. Zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt "uśmiercanie może odbywać się wyłącznie w sposób humanitarny, polegający na zadawaniu przy tym minimum cierpienia fizycznego i psychicznego".

Konkretne sposoby zabijania zwierząt reguluje m.in. rozporządzenie ministra rolnictwa z 2004 roku. Zgodnie z nim zwierzęta futerkowe (w tym lisy, norki i jenoty) uśmierca się przez zastosowanie m.in. "urządzeń powodujących penetrację mózgu", "środka znieczulającego" lub "porażenia prądem".

Brzmi humanitarnie? Jak ta ostatnia metoda wygląda w praktyce można zobaczyć na nagraniu z ukrytej kamery, które wg autorów zostało wykonane w grudniu zeszłego roku w hodowli w Wielkopolsce. Wideo pokazuje, jak wyglądają warunki hodowli, jak zabijane są zwierzęta i w jaki sposób obchodzi się z ich zwłokami (uwaga, nagranie jest drastyczne).

 

W Polsce na futra zabija się cztery miliony zwierzą rocznie

Jak widać na nagraniu - zgodnie z rozporządzeniem ministra rolnictwa - "w przypadku lisów, jeżeli elektrody przykłada się do nosa i odbytu, stosuje się prąd o natężeniu wynoszącym 0,3 A przez co najmniej 3 sekundy".

W Polsce znajduje się ok. 800 farm, które zabijają na futra w sumie nawet cztery miliony norek, lisów i jenotów rocznie. Większość produkowanych w Polsce skór przeznacza się na eksport.

Choć hodowla zwierząt na futra jest w Polsce legalna, nie oznacza to, że hodowcy zawsze przestrzegają prawa. Raport Najwyższej Izby Kontroli z 2011 roku wskazuje że "w 87 proc. ferm w Wielkopolsce nie przestrzegano wymagań ochrony środowiska, w 48 proc. działalność hodowlana prowadzona była w obiektach nielegalnie wybudowanych lub użytkowanych, a w 35 proc. niezgodnie z przepisami weterynaryjnymi."

Choć Europa jest głównym światowym producentem futer, to wiele państw wprowadziło całkowity zakaz hodowli zwierząt na futra lub objęła go obostrzeniami, dotyczącymi m.in. hodowli w klatkach. Pod petycją w sprawie zakazu hodowli lisów i jenotów na futra podpisało się prawie 70 tys. osób.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: