Internauta przeszukany za "znieważenie prezydenta". Co na to Duda?

1. Policja skonfiskowała laptopa osoby, która miała "znieważyć prezydenta"2. Internauta zamieścił na Facebooku prześmiewczy film z Dudą3. Głos zabrał sam prezydent

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Policja weszła do mieszkania internauty podejrzewanego o publiczne znieważenie prezydenta RP i skonfiskowała jego komputer. Akcja była konsekwencją zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, jakie złożyła prywatna osoba.

Poszło o film pt. "Pijany prezydent Andrzej Duda kradnie kwiaty spod pomnika Romana Dmowskiego". Podejrzewany o znieważenie zamieścił go na Facebooku, choć sam nie był jego autorem. Wideo to po prostu puszczone od tyłu nagranie ze Święta Niepodległości, kiedy prezydent składał kwiaty pod pomnikiem założyciela endecji.

O sprawie pisaliśmy wczoraj .

Jeszcze tego samego dnia problem poruszył na swoim Twitterze sam prezydent.

"Gość sobie odkręcił filmik, dla jednego śmieszny, dla innego złośliwy, ale w sumie bez znaczenia, bo "odkręcony". Prokuratura? Dajcie spokój:/", napisał prezydent. Wcześniej do sprawy odniósł się też szef biura prasowego prezydenta.

"Andrzej Duda sam śmieje się z memów i klipów na swój temat. Żarty: proszę bardzo. KPRP nie ma wpływu na działania prokuratury", napisał Marek Magierowski.

Głos w sprawie zabrało również ministerstwo sprawiedliwości. - Żądamy od prokuratora generalnego Seremeta wyjaśnienia, jak mogło do takiej sytuacji dojść - zaznaczył na wczorajszej konferencji wiceminister Patryk Jaki.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: