"Tomasz Lis na żywo" żegna się z TVP. Telewizja pokazała ostatni odcinek

1. Zakończył się ostatni odcinek programu "Tomasz Lis na żywo" w TVP2 2. Zaproszeni goście: Wałęsa, Komorowski, Cimoszewicz i Belka3. TVP rozwiązało z Lisem umowę jeszcze przed przejęciem władzy przez PiS

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasNa zakończenie ostatniego programu "Tomasz Lis na żywo" dziennikarz pożegnał się z widzami. - Człowiek się strasznie szybko przyzwyczaja do tego, co dobre i piękne - mówił i dodał, że m.in. demokracja "nie jest dana raz na zawsze".

Lis podkreślił też, że to, co dziś nas czeka, "pewnie nie jest łatwe", a najbliższe lata pewnie "będą ciężkie". - Ale los Polski i Polaków nie zależy od polityków i partii. Będziemy mieli tyle wolności, na ile zapracujemy. Wszystko jest w naszych rękach, w naszych głowach, w naszych sercach - zaznaczył.

I zapewnił: - Polska znowu będzie demokratyczna, tolerancyjna i uśmiechnięta. Głowy do góry, będzie dobrze.

"Proszę o pana Ziemkiewicza na moje miejsce"

Umowa spółki z Lisem wygasa z końcem stycznia. Decyzję o nieprzedłużeniu kontraktu podjął były już szef TVP Janusz Daszczyński. Lis związany był z telewizją publiczną od ośmiu lat.

Na początku roku publicysta pożegnał się z widzami na swoim blogu . "Proszę nowe, oczywiście całkowicie apolityczne kierownictwo TVP, by na miejsce mojego programu umieściło program jakiegoś niepokornego, najlepiej Pana Ziemkiewicza", drwił dziennikarz. Jak zaznaczył, Rafał Ziemkiewicz "uporczywie powtarzał tezę" o tym, że wysoka oglądalność "Tomasz Lis na żywo" była efektem tego, że program emitowany był tuż po serialu "M jak Miłość".

"Ja nie zniknę"

"Ziemkiewicz za poprzednich rządów PiS prowadził program 'Ring'. Polegał on na tym, że co Ziemkiewicz pojawiał się w ringu, widzowie natychmiast wyłączali telewizory. Chciałbym więc, by Ziemkiewicz mógł zabłysnąć po 'M jak Miłość'. Dowie się, że niektórym nawet to nie pomoże", napisał publicysta.

"Program przechodzi do historii", dodał Lis. "Ale ja nie zniknę. Za chwilę, o tej samej godzinie, także w poniedziałek, pojawię się gdzie indziej . Zdążę Państwa poinformować gdzie", podkreślił w swoim pożegnaniu.

Dwie godziny przed programem Tomasz Lis zamieścił na Twitterze zdjęcie z "powitania i pożegnania" z dyrektorem TVP2, Maciejem Chmielem.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: