Macierewicz o "przełomie" ws. zwrotu wraku Tu-154: "Rosjanie przyznali, że ich raport nie zwiera prawdy"

1. Szef MON skomentował wypowiedź ambasadora Rosji dla "Rzeczpospolitej" 2. Ambasador stwierdził, że wrak wróci do Polski, ale najpierw trzeba uzgodnić przyczyn katastrofy 3. Zdaniem Macierewicza, to dowód na to, że mimo raportu wciąż tych przyczyn nie ustalono 4. W Moskwie zakończyły się polsko-rosyjskie konsultacje wiceszefów MSZ

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Około czterech godzin trwały w Moskwie konsultacje polityczne z udziałem wiceministrów spraw zagranicznych Polski i Rosji, Marka Ziółkowskiego i Władimira Titowa.

W komunikacie MSZ po spotkaniu podano, że szczególną uwagę poświęcono katastrofie smoleńskiej. Minister Ziółkowski ponowił postulat zwrotu wraku polskiego samolotu państwowego Tu-154 M, podkreślając, że "Warszawa liczy na zrozumienie i konstruktywne podejście Moskwy do tej kluczowej i wrażliwej dla Polaków kwestii" - napisano. Z kolei "w opinii strony rosyjskiej będzie to możliwe po zakończeniu jej śledztwa" - czyli nic nowego, bo to Polska słyszy nieprzerwanie od lat.

Pytany o konsultacje wiceministrów w Moskwie, Antoni Macierewicz zwrócił jednak uwagę na deklarację zwrotu wraku Tu-154, jaką w rozmowie z "Rzeczpospolitą" złożył ambasador Rosji.

W wywiadzie, który ukazał się w dzisiejszej "Rzeczpospolitej" , ambasador Rosji Siergiej Andriejew deklarował: "Wrak Tu-154 nie wróci do Polski, dopóki nie uzgodnimy przyczyny katastrofy".

Rosjanie przyznali, że ich raport nie zawiera prawdy?

- Z tego, co wiem, przedstawiciele dyplomacji rosyjskiej stwierdzili, że oddadzą nam wrak, kiedy uzgodnimy przyczyny katastrofy. To jest przyznanie się do tego, że te przyczyny do dzisiaj nie zostały wyjaśnione - powiedział szef MON dziennikarzom.

Ocenił, że jest to "szczególna, bardzo charakterystyczna oferta strony rosyjskiej: to, co się naprawdę zdarzyło, będziemy uzgadniali z punktu widzenia Rosjan w negocjacjach, prawdę będziemy ustalali przez badania i dochodzenia tego, co naprawdę się zdarzyło".

Macierewicz ocenił, że "przyznanie się przez Rosjan, że ich raport nie zawiera prawdy" jest przełomem. - W tym sensie to jest przełom, który dedykuję części mediów i rządom pani Kopacz i pana Tuska - dodał.

Przyczyny katastrofy 10 kwietnia 2010 roku

Przypomnijmy, że na podstawie dowodów rzeczowych - zapisów rejestratorów oraz charakteru uszkodzeń drzew wzdłuż trajektorii lotu - ustalono, że przyczyną katastrofy smoleńskiej było zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania przy nadmiernej prędkości opadania, w warunkach atmosferycznych uniemożliwiających wzrokowy kontakt z ziemią i spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia na drugi krąg. Doprowadziło to do zderzenia z przeszkodą terenową, oderwania fragmentu lewego skrzydła wraz z lotką, a w konsekwencji do utraty sterowności samolotu i zderzenia z ziemią.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: