Minister finansów: S&P będzie musiała się wycofać z błędnej decyzji [KOMENTARZE]

Opinie na temat obniżenia polskiego ratingu są podzielone. Minister finansów mówi jednak dosadnie: Agencja się myli i będzie musiała wycofać się ze swojej błędnej decyzji.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasAgencja ratingowa Standard & Poor's obniżyła długoterminowy rating polskiego długu w walucie obcej do poziomu "BBB plus" z "A minus". Od lutego 2015 r. perspektywa polskiego ratingu w S&P była pozytywna.

Zdaniem ministra finansów Pawła Szałamachy "S&P po prostu się myli". - Nie bierze pod uwagę zjawisk gospodarczych, koncentruje się na polityce. Gospodarka ma się świetnie - mówił w rozmowie z TVN24 i dodał, że agencja będzie musiała "za jakiś czas wycofać się z tej błędnej decyzji".

"S&P popełnia błąd"

Szałamacha ocenił również, że agencja już wcześniej zachowywała się "niekonwencjonalnie" obniżając rating USA. - W tej organizacji jest dziwna, specyficzna kultura pracy, specyficzna metodologia. Różnią się od konsensusu rynkowego (...) S&P różni się, ma prawo, ale moim zdaniem popełnia błąd - stwierdził w TVP Info.

Jakie dalsze konsekwencje może spowodować decyzja agencji? - Psychologia ustąpi, twarde liczby spowodują, że poziomy wrócą do średnich z poprzednich tygodni. Po początkowym zawirowaniu spodziewam się uspokojenia sytuacji - przewiduje minister.

Rating Polski obniżony. Złoty w dół. Euro po 4,48 >>>

Agencje ratingowe oceniają kraje w skali literowo-cyfrowej. Od krajów bankrutów na poziomie D do krajów o najwyższym poziomie AAA. Oceny te świadczą o wiarygodności kredytowej danego kraju dla inwestorów na rynkach kredytowych.

Rząd nie jest zaskoczony

O obniżenie ratingu Polski w RMF FM mówił też Morawiecki. Podkreślał, że z polską gospodarką nie dzieje się nic niepokojącego. - Z polską gospodarką właściwie będzie w tym roku działo się coraz lepiej - powiedział.

Jak mówił, polski rząd nie jest zaskoczony decyzją o obniżeniu ratingu Polski. - Od kilku miesięcy takie sygnały pojawiały się ze strony różnych agencji, w szczególności ze strony agencji Standard & Poor's, przede wszystkim wiążące się z sytuacją geopolityczną. Wokół nas na pewno w szerszym otoczeniu nie jest tak spokojnie, jak byśmy sobie tego życzyli i to się odzwierciedla na ratingach. Dość powiedzieć, że nasz rating jest cały czas wyższy niż rating Włoch, bardzo potężnego państwa zachodnioeuropejskiego, jest na poziomie dokładnie takim, jak Hiszpania. Czyli całe to obniżenie nie jest jakimś sygnałem, które jest bardzo niepokojące - uważa Morawiecki.

"Demontaż instytucji państwowych"

Rating Polski obniżono pierwszy raz w historii. W uzasadnieniu agencja Standard & Poor's podała, że na zmianę oceny wpłynął "demontaż instytucji państwowych i osłabienie ich niezależności". - Nie ma zastrzeżeń do fundamentów naszej gospodarki. Przewiduje się, że będziemy rośli. Głównym motywem decyzji są kwestie polityczne. To, co się dzieje w Polsce po wyborach - komentował w TOK FM z Bartłomiej Godusławski z ''Pulsu Biznesu''. Podkreślał, że A minus była najwyższą oceną naszego kraju.

Polityczna opinia

Z kolei analityk ekonomiczny Xelion, Piotr Kuczyński komentował w TOK FM: Musimy zapomnieć np. o spadkach cen np. na stacjach benzynowych.

Polska po obniżce ratingu. Co to znaczy i czy nas to zaboli? >>>

Jego zdaniem ten raport jest kuriozalny. - W uzasadnieniu na samym początku są wyliczone powody czysto polityczne. Pierwszy raz w życiu to widzę - komentował Kuczyński.

Stabilna perspektywa

Fitch, inna agencja z wielkiej trójki pozostawiła rating Polski bez zmian, na poziomie A minus. Fitch w swojej opinii pisze o "stabilnej perspektywie", a jednocześnie zwraca uwagę na fakt, że "polityka bardziej konfrontacyjna zwiększy polaryzację w społeczeństwie i doprowadzi do rosnących napięć politycznych"

Agencja Moody's do tej pory wystawiała Polsce ocenę A2 (jedną pozycję wyżej niż Fitch, odpowiednik A w pozostałych agencjach), a prognozy uznawano za stabilne. Moody's - mimo zapowiedzi - nie przedstawiła oficjalnego komunikatu, jednak minister Szałamacha informował, że ocena w przypadku obu agencji została utrzymana.

"Unijna hucpa"

Prawicowi publicyści wydają się ostrożnie podchodzić do kwestii obniżenia ratingu przez S&P. Z kolei w "Wiadomościach" informację tę niemal przemilczano , poświęcając jej siedem sekund czasu antenowego.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: