Były prezes TVP mówi o "grandzie" PiS w mediach. Kolenda-Zaleska celnie odpowiada: "Przypominam sobie..."

O "grandzie" i "dziwolągu" mówił w "Faktach po Faktach" były prezes TVP Robert Kwiatkowski w kontekście tego, co partia rządząca planuje zmienić w mediach publicznych. Katarzyna Kolenda-Zaleska zbiła go z tropu przypominając, jak było, gdy on sam szefował telewizji.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- To, co się dzieje, to jest jednak granda. Miały być media narodowe, co już jest dziwolągiem, jeśli chodzi o standardy nadawców publicznych, a kończy się na mediach rządowych - zaczął były prezes TVP Robert Kwiatkowski, zapytany o zmiany w mediach publicznych w "Faktach po Faktach" w TVN24.

- Ta formacja (Prawo i Sprawiedliwość - red.) owszem, wygrała wybory parlamentarne. Ale to jeszcze nie oznacza, że ma rządzić wszystkim i wszystkimi - powiedział po chwili.

- Panie prezesie, tutaj się muszę wtrącić - powiedziała na to prowadząca program Katarzyna Kolenda-Zaleska. - Przypominam sobie, że kiedy SLD wygrało wybory, to było dokładnie to samo - stwierdziła.

- Ale to proszę przypomnieć... - próbował tłumaczyć się Kwiatkowski, na co dziennikarka odpowiedziała: -Ja wtedy pracowałam w telewizji publicznej i pan był moim szefem. I wtedy odeszłam z telewizji.

- Tak, ja to pamiętam. Ale to był rok 2002, a ja byłem prezesem od czterech czy pięciu lat. Pamięta pani dobrze, ale nie wszystko - tłumaczył Kwiatkowski. - Wszystko pamiętam doskonale - odparła Kolenda-Zaleska z uśmiechem. Drugi gość programu, także były prezes TVP w latach 2007 - 2008 Andrzej Urbański, skwitował wymianę zdań śmiechem.

Cały program można zobaczyć na stronie "Faktów po faktach" . Rozmowa z byłymi szefami telewizji rozpoczyna się po 19. minucie programu.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: