Frasyniuk z tablicą "Jestem gorszego sortu": Prawdziwi Polacy i ci gorsi? Boję się naszywek, które pamiętamy z historii

- To protest przeciwko łamaniu konstytucji, przeciwko językowi, który nawołuje do konfrontacji, dzieli społeczeństwo na prawdziwych Polaków i na tych gorszych. Boję się, że wprowadzone zostaną takie naszywki, które pamiętamy z historii Polski. Zastanawiam się, jak będzie wyglądało to gorsze "P" - powiedział Władysław Frasyniuk w TVN24.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Opozycjonista z czasów PRL-u, działacz Solidarności, w TVN24 komentował ostatnie wydarzenia związane z konfliktem wokół Trybunału Konstytucyjnego - sobotni marsz w obronie demokracji oraz dzisiejszy, pisowski, w rocznicę stanu wojennego, który był też marszem poparcia dla rządu i prezydenta.

Frasyniuk wyjaśnił, że tablica na jego piersi z napisem "Jestem gorszego sortu", z którą wystąpił w studiu TVN24, to element solidarności z tymi wszystkimi ludźmi, którzy w sobotę wyszli na ulice w obronie konstytucji.

Zdaniem dawnego działacza Solidarności, słowa prezesa Kaczyńskiego z TV Republika, gdy mówił o Polakach gorszego sortu, nie powinny być traktowane w kategoriach żartu, ale jako rodzaj refleksji, przypomnienia historii.

- To niebezpieczna fraza. Radykalny język Jarosława Kaczyńskiego przypomina mroczne karty z historii Polski - ten język to język nazistów. To ma spowodować, że ci ludzie, którzy są dzisiaj w PiS-ie i przyszli na demonstrację, a kiedyś byli w konspiracji, działali na rzecz wolnej Polski, działali przeciwko państwu totalitarnemu, zobaczą tę kartkę na klatce piersiowej jednego z tych, z którymi razem walczyli - wyjaśnił Władysław Frasyniuk.

"Kaczyński niszczy wszystko, o co walczyli Polacy od 1956"

W jego ocenie, w tej chwili mamy do czynienia z brutalną próbą przekreślenia wszystkiego, o co walczyli Polacy od 1956 roku. - Oto żeby Polska była krajem przyzwoitym, wolnym i demokratycznym. To m.in. to dla tego ludzie Solidarności stworzyli konstytucję, w której wpisano instytucje niezależne od polityki i niezależne od wyborów - w tym Trybunał Konstytucyjny - przypomniał.

Pytany o hasło wykrzykiwane na marszu PiS, a które przypomniał Kaczyński w swoim wystąpieniu - "Cała Polska z was się śmieje: komuniści i złodzieje" - Frasyniuk zaapelował, by nie używać języka podziału.

- Apeluje do wszystkich, aby protestowali gdzie się da, na FB, w mediach, przeciwko łamaniu konstytucji, przeciwko językowi, który dzieli, nawołuje do konfrontacji polskiego społeczeństwa, dzieli je na prawdziwych Polaków i na tych gorszych. Boję się, że wprowadzone zostaną takie naszywki, które pamiętamy z historii Polski. Zastanawiam się, jak będzie wyglądało to gorsze "P" - dodał.

"Nie ma idei, jest tylko czysta żądza władzy"

Według Władysława Frasyniuka, prezes PiS bardzo się zmienił, zradykalizował w ciągu ostatnich lat, a teraz pozostała tylko czysta żądza pełnej władzy.

- Jeszcze parę temu Kaczyński mówił o wartościach, instytucjach, których brakuje w polskim życiu publicznym. Dzielił ludzi na tych, którzy są za Polską solidarną i tymi którzy wybierają Polskę liberalną. Dzisiaj nie ma żadnych idei, jest tylko żądza władzy. To jest język człowieka, któremu wydaje się, że przez ostatnie 25 lat szalał terror i w tej chwili właśnie pokonano okupanta. I żadne prawo stworzone przez 25 lat nie jest prawem które należy szanować, respektować - powiedział Frasyniuk.

Były opozycjonista zwrócił uwagę, że Jarosław Kaczyński swoim zachowaniem "zabija wszystko to, co zostało pozytywnego po jego bracie Lechu Kaczyńskim".

- On zostanie wykreślony z historii jako ważna postać, dlatego, że niszczy wszystko to, co w polskiej tradycji jest ważne. Marsz, który robi od paru lat 13 grudnia, to jest marsz, który degraduje ważną datę w historii. To dzień, w którym powinniśmy oddać szacunek wszystkim tym, którzy wtedy z gołymi rękami stanęli na przeciw zorganizowanych oddziałów ZOMO i czołgom. To jest dzień, w którym powinniśmy pamiętać o ludziach, którzy zapłacili życiem za życie w kraju przyzwoitym, kraju w którym konstytucja przyznaje prawa i swobody swoim obywatelom. Dzisiaj powinno się mówić z szacunkiem o górnikach, którzy w strajkach po 13 grudnia zapłacili najwyższą cenę za wolność - cenę życia. Tego nie ma. Za to słyszę ze zdumieniem, że ten marsz był marszem poparcia dla władzy. Muszę powiedzieć, że nawet Jaruzelski nie miałby w sobie tyle tupetu, żeby 13 grudnia wyprowadzić ludzi na ulice i powiedzieć, że to po to, żebyście nas poparli - stwierdził gorzko Władysław Frasyniuk.

- Kaczyński ryzykuje, że po przecinku zostanie dopisane jego nazwisko, jako jednego z tych, którzy zamachnęli się na wolność i swobody obywatelskie - dodał.

TK zabierze 500 zł na dziecko? To obraźliwe wobec Polaków

Frasyniuk odniósł się też do słów Kaczyńskiego, który na marszu straszył, że Trybunał Konstytucyjny zabierze Polakom 500 zł na dziecko, i zablokuje powrót do wcześniejszego wieku emerytalnego.

- To jest tak potwornie obraźliwe wobec polskiego społeczeństwa. To jest propaganda, którą pamiętam z najgorszych czasów. Kaczyński traktuje ludzi jako osoby niepełnosprawne umysłowo. Bo co ma Trybunał Konstytucyjny do 500 zł na dziecko? Dajcie wszystkim po 500 zł, obniżcie wiek emerytalny. Mamy wrażenie, że możliwości Polski są dość ograniczone, dlatego wzywam partie opozycyjne, żeby nie kwestionowały tych działań gospodarczych PiS. Żeby tylko i wyłącznie mówiły o kosztach jakie spadną na barki polskiego społeczeństwa. TK nie ma nic do tego, o czym mówił Kaczyński na marszu - powiedział Frasyniuk.

Polacy podzieleni bardziej niż po 13 grudnia

Według byłego działacz Solidarności, największym obecnie problem jest populizmu i negatywny język, który dzieli polskie społeczeństwo.

- Niech prezes PiS sięgnie do dawnych kronik filmowych, jak mówiono wtedy o Solidarności. Dramat polega na tym, że w tę wigilię polskie rodziny zasiądą do stołu jeszcze bardziej podzielone niż po 13 grudnia. Dlatego, że moi koledzy są dzisiaj w PiS-ie, wielu kolegów z konspiracji zagłosowało na PiS. To będzie konflikt, który będzie niszczył to wszystko, co mamy najlepsze w polskiej historii, to jedno powstanie, które zakończyło się sukcesem - to powstanie Solidarności. I to wielkie zwycięstwo wartości jest zabijane - bardziej niż wyrok TK - powiedział Władysław Frasyniuk.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: