Odsiedział wyrok za zamordowanie żony. Zabił po raz drugi, żeby wrócić do więzienia

64-letni Stanisław Ch. odsiedział 25 lat za zamordowanie żony. Siedem lat po wyjściu z zakładu zamordował młodą kobietę - bo, jak twierdził, nie miał pomysłu na życie i chciał wrócić do więzienia.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Jak podaje "Gazeta Wyborcza" , Stanisław Ch. w 1978 roku został skazany na 25 lat więzienia za zamordowanie żony. Po wyjściu na wolność przez siedem lat mieszkał w Brzeźnie, utrzymywał się z prac dorywczych. Kilka miesięcy temu Ch. poznał 25-latkę - znajomość nawiązali najprawdopodobniej na jednym z portali randkowych. Para spotykała się przez jakiś czas, ale w styczniu br. kobieta została zamordowana przez partnera. Od razu po dokonaniu zbrodni Ch. sam oddał się w ręce policji.

Ch. grozi dożywocie - pierwsza rozprawa w jego sprawie odbyła się w piątek. Sędzia zdecydowała się na wyłączenie jawności rozprawy; po jej zakończeniu adwokat oskarżonego powiedział jedynie, że "jego klient złożył odmienne wyjaśniania od tych w czasie śledztwa".

Wcześniej szefowa gdańskiej prokuratury powiedziała reporterowi "GW", że po zatrzymaniu przez policję Ch. wyjaśniał, iż motywem zabójstwa była chęć powrotu do zakładu karnego. Mężczyzna miał też stwierdzić, że wpadł w kłopoty finansowe i nie radził już sobie z życiem na wolności.

Czytaj więcej o o sprawie Stanisława Ch. na .Trójmiasto.Wyborcza.pl .

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: