Chcesz poprzeć sobotni protest w obronie demokracji? Wystarczy kartka A4 [LIST OD CZYTELNIKA]

Różni nas wiele: stosunek do likwidacji gimnazjów, do wypłacania 500 zł na dziecko, do in vitro, do aborcji... Ale co do jednego powinniśmy być zgodni: musi być miejsce dla instytucji, której decyzje będą przez nas, różniących się w wielu sprawach, respektowane.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas 12 grudnia 2015 r. Komitet Obrony Demokracji organizuje manifestację w Warszawie przed Trybunałem Konstytucyjnym w jego obronie. Nie wszyscy zainteresowaniu mogą wziąć w niej udział (inne zobowiązania, odległość itp.), w tym ja. Zastanawiałem się, jak "nieobecni" mogliby wyrazić swój sprzeciw wobec ostatnich działań polityków uderzających w niezawisłość oraz niezależność sądów i Trybunału Konstytucyjnego. Przyszedł mi do głowy następujący pomysł.

Kartka A4 z napisem TK

Kiedy odbywa się jakiś duży koncert, festiwal albo mecz reprezentacji Polski w piłce nożnej policja często prosi osoby poruszające się samochodami o położenie na przedniej masce czystej kartki A4, który pozwala jej od razu pokierować fanów czy kibiców w kierunku parkingu. Pomyślałem, że 12 grudnia wszyscy kierowcy samochodów osobowych i ciężarowych, ale także motorniczy tramwajów, kierowcy autobusów miejskich, maszyniści pociągów i metra itp., których niepokoi obecna sytuacja, mogliby położyć podobną kartkę, która nie byłaby jednak czysta, ale znalazłby się na niej dwie duże, drukowane litery TK. Na szyby okien w naszych domach i mieszkaniach moglibyśmy nakleić taką kartkę formatu A4 z literami TK, podobnie jak czynimy to z dekoracjami świątecznymi. Piesi mogliby w butonierki swoich marynarek, żakietów i płaszczy włożyć złożony na pół pasek, którego połowa znalazłaby się w środku, a połowa wystająca na zewnątrz opisana byłaby literami TK. Rowerzyści na ramach rowerów mogliby przygotować numer startowy o treści TK, podobnie jak biegacze na plecach.

Pobierz/wydrukuj szablon, którego potrzebujesz:

Różni nas wiele, ale bądźmy zgodni w tej jednej sprawie

Dlaczego taka masowa akcja jest ważna? Są osoby, które w jednych sprawach się ze sobą zgadzają, w innych już niekoniecznie. Część z nas jest za likwidacją gimnazjów, część za ich utrzymaniem; jedni popierają in vitro, drudzy nie; dla jednych pomysł 500 zł na dziecko dla każdej rodziny to tylko zadłużenie Polski i niestety wspieranie także rodzin patologicznych, dla innych to przede wszystkim zachęta do zwiększenia dzietność. Ktoś chciałby całkowicie zakazać aborcji, ktoś inny domaga się powszechnego dostępu do broni, wreszcie ktoś głosował na PiS, PSL, PO lub Nowoczesną. Różni nas wiele, ale co do jednego musimy być zgodni. W tych naszych różnicach musi być miejsce dla instytucji, której decyzje będą przez nas różniących się w wielu sprawach respektowane. Jest nim Trybunał Konstytucyjny czy też szerzej rozumiane sądy powszechne.

Brak zgody co do tego, zachęca ludzi do anarchii. Za chwilę oszust, pijany kierowca czy kieszonkowiec po wyroku skazującym nie stawi się do odbycia kary, bo uzna, że wyrok sądu jest jedynie prywatną opinią sędziego, a treść wyroku ma jedynie charakter historyczny.

Poza tym jeśli rząd może wstrzymać wydruk wyroku TK w Monitorze Polskim w sprawie zgodności/niezgodności zapisów ustawy z konstytucją, a prezydent Andrzej Duda może nie przyjąć ślubowania sędziów, do czego zobowiązuje go konstytucja, a teraz także wspomniany wcześniej wyrok, to jak przestępca skazany za przestępstwo w ramach kodeksu karnego ma się przejmować wyrokiem i go respektować, skoro w hierarchii aktów prawnych kodeks karny jako ustawa jest niżej niż Konstytucja RP?

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: