Najpierw CNN, teraz "The Economist". Kolejne zachodnie medium bije w PiS. "Powrót kłopotliwej ekipy"

"Nawet nie udają umiarkowanych", "nie wiadomo, z czego sfinansują obietnice socjalne", "produktywna współpraca polsko-niemiecka może upaść" - wylicza "The Economist". Po niedawnym programie CNN tym razem rządy PiS krytykuje brytyjski tygodnik. Jest już reakcja polskiego MSZ.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasWczoraj opisaliśmy, jak Fareed Zakaria z CNN mówił o "przywracaniu elementów sowieckiej cenzury" w Polsce, "mrocznych siłach" palących kukły Żydów i "zapatrzonym w Orbana" Kaczyńskim:

Kolejny dzień przynosi kolejną krytykę rządów PiS w zachodniej prasie. "Po dwóch tygodniach nowy polski rząd sprawił, że Europa robi się nerwowa" - tak zaczyna się komentarz "The Economist" .

Błędy PO i obawy przed PiS

Brytyjski tygodnik podkreśla sukces gospodarczy Polski po wejściu do UE - wzrost PKB o prawie 50 proc. od 2004 r. Diagnozuje też przyczynę porażki PO - doprowadzenie do tego, że partia była postrzegana jako oderwana od rzeczywistości ekipa karierowiczów bez jasnych celów politycznych.

"Ale od 16 listopada, od zaprzysiężenia nowego rządu, ciepłe stosunki między Polską a resztą Europy są w niebezpieczeństwie. Wzorowe dziecko integracji europejskiej jawi się raczej jako humorzasty nastolatek" - uderza w PiS brytyjski tygodnik. Powody? Zacytujmy:

1. "Nawet nie udają umiarkowanych"

"Premier Beata Szydło ma małą siłę przebicia. Prawdziwa władza leży w rękach kontrowersyjnego szefa partii, Jarosława Kaczyńskiego, który był premierem w czasie nieudolnych rządów PiS w latach 2005-2007" - pisze brytyjski tygodnik. Wspomina też o stanowisku szefa MON dla Antoniego Macierewicza, którego nazywa "jednym z najbardziej ekscentrycznych wyznawców teorii spiskowych" w partii, o natychmiastowej wymianie szefów służb specjalnych, próbie unieważnienia wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ułaskawieniu Mariusza Kamińskiego przez prezydenta Dudę i próbach ministra Glińskiego zablokowania wystawienia "pornograficznej" sztuki.

2. "Gorsze podejście do Europy i polityki zagranicznej"

Niechęć do wypełniania europejskich ustaleń ws. przyjęcia uchodźców, rozważanie uchylenia kontraktów zbrojeniowych z Francuzami i Amerykanami, wzmocnienie stanowiska przeciw polityce klimatycznej UE - wylicza "The Economist".

3. "Jak sfinansują politykę socjalną - nie wiadomo"

"Obniżanie wieku emerytalnego przy starzejącej się populacji i wysokiej imigracji wygląda katastrofalnie" - pisze brytyjski tygodnik i wylicza plany PiS: 500 zł na dziecko, zwiększenie kwoty wolnej od podatku, obniżenie wieku emerytalnego, i podkreśla, że dotychczasowe pomysły na to, skąd wziąć na to wszystko pieniądze, pokryją niewielką część prawdopodobnych wydatków. Dodaje, że o ile nawet w mateczniku PiS - woj. lubelskim - gdy działacze mówią o walce z "genderyzacją" Polski, zwykli wyborcy wspominają przede wszystkim o niskich emeryturach i płacach.

4. Obawy Europy

"Europejscy dyplomaci, prywatnie, są zmartwieni. Produktywna współpraca polsko-niemiecka może upaść przez imigrantów" - pisze na koniec "The Economist". W całkiem poważnym tonie ostrzega, że - oceniając po poprzednich rządach - PiS "może stać się raczej bardziej dziki, niż oswojony". I kończy: "To, co pewne, to to, że Europa musi sobie radzić z kolejnym kłopotliwym państwem".

Zobacz wideo

Reakcja MSZ: "Nieprawdziwy obraz, jednostronny przekaz"

Krytyczne publikacje - wywołały reakcję polskiego MSZ. Jaką? Według komunikatu ministerstwa "tezy, jakie zaprezentowane zostały w ostatnim programie "GPS" na antenie stacji CNN oraz w artykule autorstwa J. Diehla na łamach Washington Post ", "prezentują nieprawdziwy oraz jednostronny przekaz na temat sytuacji w Polsce, niemający pokrycia w faktach".

Rzecznik MSZ, Artur Dmochowski, oświadcza, że przyjął je "ze zdziwieniem i zaskoczeniem".

"Mamy nadzieję, że w przyszłości obie redakcje będą starały się prezentować odbiorcom materiały nieodbiegające tak daleko od rzeczywistości, a także różnorodne stanowiska i bardziej zrównoważone opinie. Tego wymaga przecież rzetelne i obiektywne dziennikarstwo" - głosi komunikat polskiego resortu spraw zagranicznych. MSZ zapowiada też, że "będzie domagać się od obu redakcji możliwości przedstawienia w nich polskiego stanowiska wobec stawianych zarzutów".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnijnaszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: