Areszt dla pracownika Krzysztofa Rutkowskiego

Radosław B. trafi do aresztu za utrudnianie śledztwa w sprawie zaginionej Ewy Tylman z Poznania. Jest on pracownikiem Krzysztofa Rutkowskiego. Prokuratura podejrzewa go o nakłanianie świadka do składania fałszywych zeznań.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasJak podaje poznańska "Gazeta Wyborcza" Radosław B. trafi do aresztu na trzy miesiące.

Zeznanie w zamian za pieniądze

Miał on nakłaniać jednego ze świadków do złożenia fałszywych zeznań w zamian za korzyść majątkową. Karolina K. miała zeznać, że w noc zaginięcia Ewy Tylman widziała Adama Z., który zrzucał coś do Warty z Mostu Rocha. Karolina K. złożyła takie zeznania, później przyznała się jednak, że zrobiła to za pieniądze.

Jak mówi obrońca Radosława B., obrona będzie składała wnioski dowodowe, które będą miały udowodnić, że B. nie przebywał w Poznaniu w momencie gdy doszło do zarzucanego mu czynu.

B. podejrzewany jest o podżeganie do składania fałszywych zeznań, za co grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

Prokuratorzy postawili zarzuty składania fałszywych zeznań także Karolinie K.

Czytaj więcej o zarzutach dla pracownika Krzysztofa Rutkowskiego w poznańskiej "Gazecie Wyborczej" .

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: