Milion złotych za doprowadzenie do żywej Ewy Tylman. A Rutkowski prezentuje nowe nagrania

Biznesmen z Konina zaoferował milion złotych za informacje, które doprowadzą do odnalezienia żywej Ewy Tylman - to informacja, którą przekazał Krzysztof Rutkowski na konferencji prasowej. Detektyw pokazał również nowe nagrania z monitoringu.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasJak informuje RMF FM , na nowych nagraniach zarejestrowanych po drugiej stronie mostu św. Rocha w Poznaniu widać zaginioną 26-latkę i jej znajomego.

Nowe nagranie i wielka nagroda

Wg Krzysztofa Rutkowskiego i specjalistów od analizy obrazu na pierwszym ujęciu widać najprawdopodobniej Ewę i jej kolegę - mężczyznę w niebieskiej kurtce, który niejednokrotnie pojawiał się na wcześniejszych nagraniach. RMF FM donosi, że kolejne ujęcie jest bardziej zagadkowe.

Widać na nim migające światła - być może telefonu komórkowego. Istotne jest to, że w tym momencie zaginiona nie miała już działającego aparatu. Rutkowski twierdzi, że na nagraniu widać również jedną postać biegnącą szybko w kierunku drugiej.

Nagrodę za doprowadzenie do żywej Ewy Tylman zaoferował biznesmen z Konina. Wynosi ona milion złotych.

Śledztwo ws. uprowadzenia

Poznańska "Gazeta Wyborcza" donosi, że prokuratura w Poznaniu wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia uprowadzenia Ewy Tylman. Podstawą do wszczęcia śledztwa jest SMS, który został wysłany w niedzielę do rodziny Ewy Tylman. Było w nim żądanie zapłaty okupu w wysokości pół miliona złotych. Jak informuje Wyborcza, fakt, że autor wiadomości podał dane osobowe właścicieli kont, sprawia, że uznaje się to za prawdopodobną próbę wyłudzenia.

Czytaj więcej o zaginięciu Ewy Tylman w poznańskiej "Gazecie Wyborczej" .

Więcej o: