Lotnisko w Radomiu puste. Jak to zmienić? Najlepiej byłoby je... rozbudować

Radomski Port Lotniczy zamiast sięgać nieba, jak głosi jego hasło reklamowe, sięgnął dna. W środę odleciał z niego ostatni samolot i ponownie stoi ono puste. Jego rzecznik ma jednak pomysł, jak temu zaradzić - trzeba je rozbudować.

Polub i bądź na bieżąco!18 listopada odbył się ostatni lot do stolicy Łotwy. Zainteresowanie nim było takie, jak zwykle - niewielkie. W tę ostatnio podróż poleciało dwóch pasażerów.

Łotewski przewoźnik Air Baltic zdecydował się na odwołanie swoich połączeń, co ogłoszono na początku listopada. Współpraca trwała od początku września. - Powodem wycofania się Air Baltic jest niewielka liczba pasażerów podróżujących na tej trasie - mówił wówczas Kajetan Orzeł z radomskiego Portu Lotnicze.

Sukces dzięki rozbudowie

Teraz zdradził Faktom TVN plan na rozwinięcie skrzydeł przez lotnisko w Radomiu. Wydłużony pas startowy, zwiększona liczba miejsc postojowych dla samolotów z dwóch do nawet dziewięciu - to miałby być magnes na przewoźników.

- Chcielibyśmy tę infrastrukturę powiększyć, uatrakcyjnić i dać dodatkowy argument przewoźnikom, żeby pojawili się w Radomiu - powiedział Orzeł.

Warto dodać, że na lotnisku wybudowanym za ponad 120 milionów złotych, pracuje 140 osób. Zwolnić nikogo nie można, gdyż - jak mówi Orzeł - oznaczałoby to "utratę przez lotnisko certyfikatu, a tym samym zakończenie jego działalności".

Można też się założyć

Jak pisze radomska "Gazeta Wyborcza" , jedna z firm bukmacherskich uruchomiła zakłady, w których za każde 100 złotych postawione na to, że przed końcem roku regularne loty zostaną wznowione, można wygrać aż 316 złotych.

Czytaj więcej o ostatnim locie z lotniska w Radomiu na Radom.Wyborcza.pl

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: