Jedno zdjęcie, które pokazuje, skąd Państwo Islamskie ma tyle pieniędzy

Sznur cystern z ropą naftową tak długi, że przypomina pociąg, widać na najnowszym nagraniu z nalotu rosyjskiego lotnictwa na pozycje organizacji Państwo Islamskie w Syrii. Sprzedaż ropy jest głównym źródłem finansowania IS.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasMinisterstwo Obrony Rosji opublikowało na Facebooku nagrania, które mają pokazywać bombardowania pozycji organizacji Państwo Islamskie, a konkretnie konwojów cystern z ropą naftową oraz składów i rafinerii ropy.

Na nagraniach widać setki samochodów, stojących w rzędach i konwojach. "To zdjęcie odpowiada na pytanie, jak się finansuje IS" - napisał na Twitterze dr Wojciech Szewko, ekspert ds. stosunków międzynarodowych i Bliskiego Wschodu.

"Ropociągi na kółkach"

- Chcę zaznaczyć, że w środę podjęto decyzję, zgodnie z którą rosyjskie samoloty bojowe są kierowano na tzw. swobodne polowanie na samochody cysterny, przewożące produkty naftowe i należące do terrorystów w rejonach kontrolowanych przez IS - powiedział przedstawiciel rosyjskiego sztabu generalnego generał Andriej Kartapołow.

Według niego w ciągu kilku dni rosyjskie samoloty zniszczyły ok. 500 cystern nielegalnie przewożących ropę z Syrii do Iraku.

- W ostatnich latach IS i inne organizacje ekstremistyczne zorganizowały na kontrolowanym przez siebie obszarze tzw. ropociąg na kółkach - wyjaśnił Kartapołow. Setki cystern dostarczają tysiące ton ropy w celu przeróbki do Iraku i to jest jednym z głównych źródeł finansowania terrorystów.

Organizacja Państwo Islamskie kontroluje większość pól naftowych w Syrii, w tym w bogatej w ropę północno-wschodniej prowincji Dajr az-Zaur.

Islamiści zarabiają miliony dolarów na ropie

Sprzedaż ropy naftowej jest głównym źródłem zysku tzw. Państwa Islamskiego i przynosi miliony dolarów zysku (wg. niektórych źródeł nawet ponad milion dolarów każdego dnia).

Dlatego koalicja państwo pod przywództwem USA już od roku, a od niedawna także Rosja, stara się niszczyć w nalotach infrastrukturę do transportu ropy na terenach zajmowanych przez terrorystów.

Jednocześnie państwa prowadzące operacje przeciwko IS nie chcą bombardować infrastruktury do wydobycia ropy, m.in. by uniknąć dużych strat wśród cywilów.

- Poza bombardowaniem samych szybów naftowych, nasze opcje są ograniczone. Jednak to dotykałoby nie tylko samego IS, ale całej lokalnej społeczności i to nie jest coś, na co Stany Zjednoczone łatwo by się zdecydowały - mówił ponad rok temu Andrew Tabler, ekspert ds. Syrii w amerykańskim Washington Institute/

Islamiści sprzedają wydobytą ropę w dużej mierze na lokalnym rynku, ale część jest przemycana do Turcji, gdzie sprzedają surowiec za wyższą cenę. Poza ropą, źródłami finansowania IS są też nakładane w okupowanych terenach podatki, rabunki, przemyt i zagraniczne dotacje.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: