Kaja Godek apeluje o ustawę całkowicie zakazującą aborcji. Bez wyjątków. I liczy na Szydło

"Po latach rządów ludzi, którzy ignorowali wnoszone do Sejmu projekty obywatelskie i pozwalali w majestacie prawa zabijać nienarodzonych, przychodzi władza deklarująca wsłuchanie się w głos Polaków" - napisała w petycji aktywistka Kaja Godek, wyrzucona z Fundacji Pro-prawo do życia.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas "Sformowanie nowego rządu przynosi nadzieję, że głos obywateli od lat domagających się przywrócenia prawa do życia dla każdego dziecka od poczęcia, zostanie wreszcie usłyszany" - czytamy w apelu. Godek przypomina, że to m.in. rząd dysponuje inicjatywą ustawodawczą.

Dlatego aktywistka zachęca o podpisy pod apelem o inicjatywę ustawodawczą chroniącą życie do desygnowanej na premiera Beaty Szydło.

"Okażmy solidarność z bezbronnymi dziećmi, wesprzyjmy nowy rząd w przeprowadzaniu dobrych zmian!" - pisze w petycji Kaja Godek.

To nie pierwsza próba Godek na drodze do wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji. W imieniu fundacji Pro-prawo do życia [Godek napisała na FB, że została wyrzucona z fundacji i prosi, aby nie łączyć działania fundacji z jej osobą - red.] przedstawiła w Sejmie projekt ustawy w tej sprawie. Mówiła m.in., że obecnie obowiązujące prawo sankcjonuje "zabijanie dzieci". Projekt ostatecznie został odrzucony przez posłów.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: