Reforma oświatowa PiS w pigułce. Jakie zmiany czekają uczniów i nauczycieli? Wyliczamy

Likwidacja gimnazjów i pozostawienie 6-latków w przedszkolach - to główne pomysły PiS na reformę polskiego szkolnictwa. Planów jest jednak więcej. Jaka "rewolucja" w oświacie czeka nas pod rządami PiS? Sprawdzamy program partii i pytamy rzeczniczkę PiS Elżbietę Witek.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas1. Zostawić sześciolatki w przedszkolu.

To najważniejszy cel z reformy oświatowej Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli zmiana wejdzie w życie, a to bardzo prawdopodobne przy większości głosów w Sejmie i prezydencie ze swojego obozu, jej efekty będą widoczne w przyszłym roku. Czy głównie w postaci pustej pierwszej klasy? PiS nie obawia się takiego scenariusza. Partia liczy, że klasy będą pełne przynajmniej do połowy.

- Ponad 40 proc. tegorocznych sześciolatków nie poszło do szkoły. Ponadto, zawsze będą tacy rodzice, którzy będą chcieli posłać sześciolatki do pierwszej klasy. Szacujemy, że takich dzieci będzie między 10 a 15 procent - tłumaczy rzeczniczka PiS Elżbieta Witek.

Reforma oświatowa PiSReforma oświatowa PiS Gazeta.pl

2. Likwidacja gimnazjów.

Ta zmiana oznaczać będzie powrót do 8-letniej podstawówki i 4-letniego liceum. O ile w przypadku liceów nie musi to wiązać się z rewolucyjnymi zmianami, o tyle w (przystosowanych do najmłodszych dzieci) szkołach podstawowych, może być problemem.

PiS uspokaja, że pomysł nie wejdzie w życie od razu, ale stopniowo. Termin całkowitego wyeliminowania gimnazjów w Polsce to 2026 r. Rzeczniczka PiS nie chce podać daty rozpoczęcia "wygaszania". - Najpierw chcemy przeprowadzić konsultacje i zmienić program - mówi.

Co jeszcze miałoby zmienić się w związku z likwidacją gimnazjów? W ośmioletnich szkołach podstawowych nowy rząd planuje wydłużenie o rok edukacji wczesnoszkolnej (w klasach 1-4 wszystkie przedmioty będą prowadzone przez jednego nauczyciela).

Co z nauczycielami, których chyba najbardziej dotkną te zmiany? - Nauczyciele z gimnazjów przejdą do szkół podstawowych i średnich. Część z nich i tak straci pracę z powodu niżu demograficznego - odpiera Witek.

3. Koniec z testami.

PiS stawia w swoim programie na sprawdzanie wiedzy opisowe, nie testowe. Dlatego chce skończyć z testami i na szkolnych sprawdzianach i na maturze.

4. Wychowanie patriotyczne.

To dosyć enigmatyczny punkt zapisany w projekcie zmiany ustawy dot. oświaty: "Absolwenci polskiej szkoły powinni posiadać wspólny zasób wiedzy, znajomość wspólnych symboli, odwołań, wyobrażeń, stanowiących o polskiej tożsamości i formujących doświadczenie naszego narodu". O co chodzi?

Będzie położony większy nacisk na wychowanie patriotyczne, bo - jak tłumaczy Witek - brakuje go w dzisiejszej szkole. W praktyce mają to być przede wszystkim zajęcia plenerowe w ważnych dla historii Polski miejscach, dbanie o pomniki historyczne i przede wszystkim przywrócenie języka polskiego i historii jako samodzielnych przedmiotów - mówi rzeczniczka PiS. Nadal mało konkretnie? Szczegóły wciąż są ustalane - tłumaczy Witek.

5. Koniec z systemem bolońskim.

Obowiązujący system studiów "3+2" (czyli trzy lata licencjatu i dwa lata studiów magisterskich) zastąpi system "5-2", czyli studenci mają co do zasady kończyć jednolite studia magisterskie. Możliwość zmiany kierunku po studiach licencjackich ma być możliwa tylko w wyjątkowych sytuacjach.

6. Podwyżki dla profesorów.

To zmiana, która na pewno ucieszy nauczycieli akademickich. Ich pensje mają być uzależnione od średniej krajowej. Profesor zarobi równowartość aż trzech średnich wynagrodzeń, doktor habilitowany - dwóch i pół średniej, doktor - półtorej średniej pensji, a asystent dostanie jedno przeciętne wynagrodzenie.

Zobacz wideo

Zobacz też: biografia przywódcy PiS-u "Jarosław. Tajemnice Kaczyńskiego. Portret niepolityczny" >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: