Gigantyczne pożary w Azji. To najprawdopodobniej największa jak do tej pory katastrofa ekologiczna w XXI wieku

Ogromne pożary lasów i torfowisk szaleją w Indonezji. Z powodu gigantycznego zadymienia giną tam ludzie i zwierzęta. Długość pożaru w "płucach ziemi" sięga nawet pięciu tysięcy kilometrów.

Polub i bądź na bieżąco! Jak podaje TVN Meteo , cytując brytyjski dziennik "The Guardian", pożar ten wydziela do atmosfery więcej dwutlenku węgla, niż wynosi jego roczna emisja w Niemczech.

Trujący dym unosi się nad całą Azją Południowo-Wschodnią. Pożarem objętych jest 1,7 mln ha lasów i torfowisk. Gazeta Wyborcza pisze, że najgorsza sytuacja jest w Indonezji, Singapurze i Malezji. Dramat przeżywają również mieszkańcy Sumatry.

Z tego powodu zmarło już 19 osób, a u ponad pół miliona odnotowano przypadku chorób dróg oddechowych.

Zagrożenie dla zwierząt

Palą się również tereny rezerwatu Sabangau Forest na Borneo. Żyje tam większa część tamtejszej populacji orangutanów.

- Boję się myśleć, co to dla nich znaczy - mówi Mark Harrison, znany obrońca tych małp - Dla nich, a także dla innych zagrożonych gatunków, takich jak na przykład pantera mglista, sytuacja jest dramatyczna i pogarsza się z dnia na dzień - powiedział Harrison dziennikowi "The Guardian".

"Połowa z blisko 1,8 tys. pożarów, które odnotowano w Indonezji, ma miejsce na torfowiskach, które są od lat osuszane i karczowane pod plantacje palm olejowych i produkcję celulozy" - pisze Gazeta Wyborcza . To efekt tradycji rolnictwa żarowego. Ogień jest używany przez myśliwych, żeby płoszyć zwierzynę, a plantatorzy w ten sposób oczyszczają pola pod uprawy.

Zazwyczaj te pożary są gaszone przez deszcze, które pojawiają się w listopadzie. W tym roku jest jednak wyjątkowo sucho za sprawą El Nino. Prognozy pogody mówią, że opady nad tą częścią Azji pojawią się dopiero w marcu

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: