To zapewne najkrótsze przemówienie Korwina, jakie zobaczycie. "I za to dostaje pieniądze?!"

Podczas czwartkowej sesji w Parlamencie Europejskim rozmawiano m.in. na temat planowanego budżetu. Podczas posiedzenia głos zabrał także Janusz Korwin-Mikke, który przemawiał... dokładnie 15 sekund. "A kasa leci" - kpi "Fakt".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasJedno politykowi trzeba przyznać: w tym czasie zdążył wytłumaczyć, czemu zagłosował przeciwko przyjęciu nowego budżetu. Inna sprawa, że europoseł nie wykorzystał w swoim "przemówieniu" żadnych merytorycznych argumentów.

 

- Głosowałem przeciwko budżetowi dlatego, że budżet jest zwiększony w porównaniu z ubiegłorocznym, a obiecałem, że nigdy nie zagłosuję za zwiększeniem budżetu. A poza tym sądzę, że Unia Europejska musi być zniszczona. Dziękuję za uwagę - powiedział.

Na długość wystąpienia od razu zwrócił uwagę "Fakt", który w kontekście czasu pyta retorycznie: "I za to dostaje pieniądze?". Gazeta przypomina, że jako europarlamentarzysta Korwin-Mikke zarabia miesięcznie ok. 8 tys. euro, czyli ok. 34 tys. zł. Dostaje też ryczałt na utrzymanie swojego biura oraz zwrot wydatków za podróże.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: