O. Rydzyk cieszy się z wyniku wyborów. "Dziękuję Panu Bogu, to jest ogromna szansa"

Dyrektor Radia Maryja nigdy nie ukrywał swojej sympatii wobec partii Jarosława Kaczyńskiego - prezes PiS miał z nim nawet konsultować nazwiska na listach. Teraz, już po wyborach, o. Rydzyk opowiedział "Naszemu Dziennikowi" o oczekiwaniach wobec nowych władz. A są one duże.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasWywiad z o. Rydzykiem jest mocno upolityczniony - już pierwsze pytanie zadane zakonnikowi dotyczy tego, jak "oczami wiary" patrzy on na to, co się wydarzyło 25 października.

- Tego, co teraz dotyka Polskę, najbardziej się boję - mówi duchowny. I wymienia: "Tej antycywilizacji życia, antycywilizacji miłości, wbrew naturze, wbrew prawu naturalnemu". - Najpierw po komunizmie oszukano "Solidarność", ale wtedy był Ojciec Święty. A później wybory po strasznej katastrofie smoleńskiej - walka z krzyżem to był początek - potem satanistyczne orgie na Krakowskim Przedmieściu - wspomina w rozmowie z "Naszym Dziennikiem".

Co jeszcze? Na koniec dyrektor Radia Maryja bierze na cel in vitro. - To było też pokazanie, w jakim kierunku idziemy: wbrew naturze, wbrew naszej cywilizacji, wbrew tysiącletniej kulturze polskiej. My musimy uratować w sobie po prostu normalność - zaznacza.

"To jest ogromna szansa. Prezydent, Sejm, Senat, rząd..."

O. Rydzyk przytacza też komentarz jednej z osób, która mówiła, że w przypadku wygranej PiS będziemy mieli "republikę wyznaniową". - A przecież gdy odrzucimy Pana Boga, możemy mieć republikę bandytów, złodziei, zboczeńców - zastrzega.

Po czym dodaje: - Patrząc na to, co się stało, dziękuję Panu Bogu, to jest ogromna szansa. Prezydent, Sejm, Senat, rząd... Teraz tylko, żeby to się udało - będzie bardzo ciężko. Dlatego musi być potężna modlitwa. Należy wspierać każde dobro, gdziekolwiek ono jest, rozmawiać na argumenty.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: