Krystyna Pawłowicz, jakiej nie znacie. Uśmiech i "żółwik? na pożegnanie

- Nie mam tu koleżanek - zdradziła poseł Krystyna Pawłowicz w rozmowie z reporterem Tomaszem Golonko. Tu, czyli w Sejmie, w którym Pawłowicz spędziła ostatnie cztery lata i - jak sama przyznała - nie próżnowała.

- Dziś wiem, że trzeba ważyć słowa - mówi. I prócz sałatkowej afery posłanka wspomina i dobre momenty. Jest coś jeszcze. W wywiadzie poznajemy zupełnie inną twarz posłanki. Uśmiechniętą i życzliwą, ale także skorą do wyznań sympatyczną panią poseł. - Rozśmieszam na bieżąco - kwituje całą rozmowę.