Najpierw zabijają, a później się tego wstydzą. "Turystyka kłusownicza" w Republice Południowej Afryki [ZDJĘCIA]

RPA to raj dla "myśliwych". Płacą oni tysiące dolarów za możliwość zabicia dzikich zwierząt. Jak widać na zdjęciach... pseudomyśliwi wstydzą się swoich działań i zakrywają twarze.

Polub i bądź na bieżąco!W połowie września grupa bogatych turystów z Europy pojawiła się na kilku farmach w pobliżu miejscowości Alldays. Tam odbyło się "polowanie". Zwierzęta jednak nie miały żadnej szansy na ucieczkę.

Korytarz z drutu kolczastego

Scenariusz jest jednakowoż prosty i przerażający. Wyobraźcie sobie kilkusetmetrowe korytarze, których ścianami są płoty z drutu kolczastego. W ich środku znajduje się kilkadziesiąt platform, na których rozmieszczeni są myśliwi. Dzikie zwierzęta pojawiają się w tym miejscu za sprawą naganiaczy - dziesiątek osób ubranych na pomarańczowo, które poruszając się w odpowiedni sposób w pasie przed korytarzem, zmuszają zwierzęta do wejścia w miejsce, z którego już nigdy nie wyjdą.

Polowania za pieniądze w Republice Południowej AfrykiPolowania za pieniądze w Republice Południowej Afryki Paul Oxton, Wild Heart Wildlife

- Tego nie można nazwać polowaniem - mówi Paul Oxton, założyciel fundacji Wild Heart Wildlife Foundation . - Wszystkie zwierzęta, które znalazły się w środku, zginęły - dodał. Wszystkie, czyli około setki - pawiany, antylopy, guźce. Zwierzęta duże i małe. Co najgorsze, nie istnieje żaden przepis zakazujący tego typu działań. Być może opisywane zdarzenie nigdy nie ujrzałoby światła dziennego, gdyby nie to, że kilka z platform było widocznych z leżącej nieopodal drogi.

Polowania za pieniądze w Republice Południowej AfrykiPolowania za pieniądze w Republice Południowej Afryki Paul Oxton, Wild Heart Wildlife

Zakrywali swoje twarze

O turystach, którzy wybrali taką krwawą formę wypoczynku, wiadomo niewiele. Część z nich pochodziła z Belgii i Holandii. Wiadomo też, jak mówi Paul Oxton, że "mają wystarczająco dużo pieniędzy, aby zapewniać sobie takie barbarzyńskie rozrywki".

- Nie mam nic do tych, którzy mają pieniądze. Ale wydawanie ich na zabijanie dzikich zwierząt jest czymś absolutnie haniebnym - powiedział Oxton.

Polowania za pieniądze w Republice Południowej AfrykiPolowania za pieniądze w Republice Południowej Afryki Paul Oxton, Wild Heart Wildlife

Jak donosi szef WHWF, uczestnicy tego zdarzenia niechętnie pokazywali swoje twarze, kiedy robił im zdjęcia. - Każdy zaczął zasłaniać się czapką albo kurtką. Widziałem to, że się wstydzili - mówi Oxton. - Widziałem, że jest im obojętny los zwierząt, ale nie było im obojętne to, jak patrzy na nich społeczeństwo.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: