Giertych szuka sprawców napadu i publikuje nagrania z monitoringu

We wtorek wieczorem doszło do napadu na dom Romana Giertycha. Polityk, jak sam mówił, spłoszył sprawców, którzy weszli do pokoju jego córki, a następnego dnia wyznaczył nagrodę za pomoc w ich odszukaniu. Dziś publikuje dwa nagrania z monitoringu.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasOkoło godziny 20 sprawcy wdarli się do pokoju małej córki Giertycha. - Nie daruję im, że weszli do pokoju małej Alicji. Myślę, że teraz wszystkie groźby, którymi mnie raczono przez te wszystkie lata, teraz dokładnie zanalizuję. Wyznaczam też 10 tys. zł nagrody dla osoby, która pomoże mi ustalić sprawcę - mówił w Poranku TOK FM. Mecenas podał szczegóły, które zna z monitoringu: sprawcy weszli przez ogrodzenie, dalej przez garaż i okno.

Zdaniem Giertycha widać, że sprawcy byli dobrze przygotowani i znali zwyczaje domowników. Według adwokata z domu zginęło wiele cennych przedmiotów - m.in. pamiątkowa biżuteria. Mecenas zasugerował jednak, że rabunek nie był głównym motywem działania włamywaczy.

Giertych na Facebooku podał też, że jeden ze sprawców napadu miał na bluzie napis "EDGE".

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: