Dziwisz się, że uchodźcy mają smartfony? To znaczy, że nie wiesz nic o ich dramacie

"Skoro ci uchodźcy są tacy biedni, to skąd wszyscy mają smartfony!?" - takie komentarze krążą po sieci wraz ze zdjęciami migrantów z telefonami. Jednak nie powinno nas to dziwić: choć np. w Syrii toczy się wojna, nie znaczy to, że jej mieszkańcy nie mają dostępu do technologii ani tym bardziej, że jej nie potrzebują.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasFala mitów i uproszczeń dotyczące migrantów przybywających do Europy narasta wraz z falą samych uchodźców. Jednym z popularnych "argumentów", mającym podważać to, że uchodźcy potrzebują pomocy, jest fakt, że wielu z nich korzysta z nowoczesnych telefonów.

Zastanowienie wzbudza po pierwsze to, skąd właściwie uchodźcy mają smartfony, a po drugie - do czego są im one potrzebne, skoro uciekają przed wojną. Obie kontrowersyjne dla niektórych kwestie są w zasadzie banalnie proste.

Źródło: DemotywatoryŹródło: Demotywatory Źródło: Demotywatory

Wojna w Syrii trwa od ponad czterech lat, jednak przed jej początkiem Syria nie była najbiedniejszym krajem w regionie. Telefony posiadało tam ponad 70 na 100 mieszkańców - wynika z danych Banku Światowego .

Telefony komórkowe są zresztą powszechne nawet w najuboższych państwach świata. W Somalii, gdzie de facto panuje anarchia, duża część społeczeństwa korzysta z płatności przez telefony zamiast gotówki.

Nie jest to w końcu duży wydatek - nawet nowy smartfon można kupić za 100 dolarów, co często jest ułamkiem kwoty, jaką uchodźcy płacą przemytnikom zabierającym ich przez morze.

A dlaczego uchodźcy mają za sobą akurat nowoczesne smartfony, a nie stare nokie? Po prostu dlatego, że właśnie takie telefony się obecnie produkuje i sprzedaje. Równie dobrze można by się spodziewać, że w Syrii czy Afganistanie używa się aparatów analogowych czy gramofonów.

Nie każdy jest żebrakiem

Błędne jest też myślenie, że każdy uchodźca to żebrak. Większość z nich przed wojną wiodła normalne życie, pracowała lub prowadziła własny biznes. Niektórych - tak jak pochodzących z Iraku Marwan - mieli pracę jeszcze kilka tygodni temu, zanim sytuacja zmusiła ich do opuszczenia kraju.

Niezależnie od tego, czy swoje domy opuszczali tygodnie, czy miesiące temu, uciekający przed wojną nie mają możliwości zabrania domowych sprzętów, mebli czy samochodów. Gdy opuszczają ojczyznę, cały ich dobytek musi zmieścić się w małym plecaku - trudno więc dziwić się, że zabierają swoje telefony, które są jednocześnie wartościowe oraz niezwykle użyteczne.

"Czy smartfon to podstawowe wyposażenie uchodźcy?"

Pojawia się też pytanie: Po co właściwie uchodźcom te smartfony? Można by wyjść od założenia, że dla mieszkańców Syrii czy Iraku są one użyteczne dokładnie tak samo, jak dla Polaków czy Niemców - pozwalają utrzymywać kontakty z rodziną, zdobywać informacje czy choćby mieć przy sobie zdjęcia najbliższych.

Ale tak naprawdę smartfony są im w drodze do Europy potrzebne bardziej niż nam w codziennym życiu. Dzięki aplikacjom i dostępowi do sieci uchodźcy są w stanie sprawdzać trasy i zdobywać informacje - gdzie można przekroczyć granicę, ile kosztuje bilet na pociąg czy choćby, jakiej spodziewać się pogody (co może być sprawą życia i śmierci, gdy podejmuje się przepłynięcia morza w pontonie).

Węgierscy wolontariusze stworzyli nawet specjalną aplikację dla uchodźców. Zamieszczają w niej bieżące informacje o sytuacji na dworcach, możliwych środkach transportu i innych ważnych wydarzeniach. Wiadomości są tłumaczone m.in. na arabski.

"Podczas podróży telefon jest ważniejszy nawet niż jedzenie!" - mówi w rozmowie z Middle East Online jeden z syryjskich uchodźców. Co więcej, często to jedyna rzecz, jaką mogą zabrać do przepełnionych łodzi. Pakują je więc w woreczki foliowe, by nie zamokły, i liczą, że po kilku godzinach wyślą swoim rodzinom MMS już z Europy.

Tak możesz konkretnie pomóc uchodźcom >>>

Pod naszymi tekstami o uchodźcach pojawiała się zatrważająca liczba komentarzy, które nawoływały do przestępstw, zawierały treści rasistowskie i ksenofobiczne. Nie chcemy ich pokazywać. Nie godzimy się na naruszanie godności innych ludzi na naszym forum. Dlatego zdecydowaliśmy, że wyłączymy możliwość komentowania pod naszymi tekstami o uchodźcach. Będziemy też zgłaszać do prokuratury przypadki nawoływania do nienawiści na tle rasowym i religijnym.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: