PiS pokazuje nowy spot. Olejnik: Wykorzystali mój głos bez zgody

W nowym spocie PiS widzimy fragmenty programów telewizyjnych, w których wypowiadali się politycy PO, m.in. audycji "Kropka nad i". Prowadząca go Monika Olejnik napisała na Facebooku, że PiS wykorzystał kawałek programu bez jej zgody.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas"Prawo i Sprawiedliwość wykorzystało BEZ MOJEJ ZGODY fragment programu Kropka nad i oraz mojego głosu w spocie wyborczym" - pisze oburzona Monika Olejnik. I nazywa sprawę skandalem.

Dziennikarka pisze, że nie życzy sobie, żeby politycy korzystali z jej pracy bez jej zgody. "Niezgodnie z etyką" - bulwersuje się Olejnik.

Oczywiście, pod wpisem rozgorzała dyskusja. "Pani Moniko, to chyba niezgodne z prawem?" - pisze jeden z fanów dziennikarki. Monika Olejnik nie odpowiedziała, czy zdecyduje się na pozew.

Zobacz wideo

Nowy spot PiS dotyczy projektu "500 zł na dziecko". Składają się na niego krótkie fragmenty wypowiedzi polityków PO - m.in. premier Ewy Kopacz i byłego. premiera Donalda Tuska - zestawione z danymi o ubóstwie i niedożywieniu dzieci przedstawionymi na podstawie informacji GUS. Potem widzimy Beatę Szydło, która mówi: "Dzieci to nie koszt, to najlepsza inwestycja".

Oprócz nagrań z programu "Kropki nad i" w spocie wykorzystano m.in. materiały pochodzące z "Faktu".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: