Czeska policja oznakowuje uchodźców numerami na rękach

Na zdjęciach z Czech widać policjantów, którzy podpisują numerami imigrantów na dworcu kolejowym. Policja tłumaczy, że pomaga to w identyfikowaniu prawie 200 osób bez jakichkolwiek dokumentów, jednak zagraniczne media zwracają uwagę, że te sceny wywołują skojarzenia z Holocaustem.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasCzeska policja tłumaczy, że priorytetem na dworcu w Brzecławiu, gdzie przebywało ponad 200 imigrantów, jest identyfikowanie ich i niedopuszczenie do rozdzielenia się rodzin - podaje reporter BBC . - Większość z nich nie ma dokumentów ani nie mówi po angielsku. Numery pomagają w utrzymaniu porządku - tłumaczyła rzeczniczka policji.

Jednak te sceny wywołały oburzenie ze względu na to, jak bardzo przypominają czasy Holocaustu, gdy naziści oznakowywali numerami na rękach więźniów, którzy pociągami byli transportowani do obozów zagłady.

Z bombardowanych miast, przez morze i druty kolczaste. Drogi imigrantów do Europy [MAPA] >>>

- Te zdjęcia są okropne - powiedziała Hana Frankovan z czeskiej organizacji pozarządowej pomagającej uchodźcom. Tłumaczy ona, że takie działanie jest sprzeczne z Konwencją dot. Statusu Uchodźców, zgodnie z którą nie wolno karać ich za brak dokumentów i istnieją określone procedury postępowania.

Jak informują czeskie władze, imigranci zostali zakwaterowani w policyjnych salach sportowych do czasu, aż zadeklarują, czy chcą składać wnioski o nadanie statusu uchodźcy w Czechach.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: