"Postępowanie dyscyplinarne" po wręczeniu nominacji profesorskiej przy bramkach wejściowych. Kancelaria Prezydenta wyjaśnia

Prof. Adam Wielomski odebrał nominację z rąk urzędnika przy bramce wejściowej do Kancelarii Prezydenta. Co na to sama Kancelaria? Wszczyna postępowanie i zapewnia, że "podobne standardy nie mogą mieć miejsca".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasNominacji na profesora tytularnego towarzyszy zwykle uroczystość z udziałem prezydenta. Nie stało się tak w przypadku Adama Wielomskiego , profesora Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach i prawicowego publicysty, który odebrał swój akt przy wejściu do Kancelarii.

"Nowy prezydent chyba nie znalazł czasu na wręczenie nominacji, więc musiałem ją odebrać z rąk urzędnika przy bramce wejściowej do Kancelarii. Imprezę uświetnił udział 3 żołnierzy BOR pilnujących tejże bramki wejściowej" - napisał na Facebooku profesor Wielomski.

"Zachowanie należytej rangi"

Podczas opisywania nominacji prof. Wielomskiego skontaktowaliśmy się z Kancelarią Prezydenta. Następnego dnia otrzymaliśmy pismo ze szczegółowym wyjaśnieniem.

"Uprzejmie informujemy, iż w Kancelarii Prezydenta RP podobne standardy nie mogą mieć miejsca. Wszystkie osoby, które zostały nominowane mogą być pewne, iż wręczenie aktów odbędzie się z zachowaniem należytej rangi. Jednocześnie uprzejmie informujemy, iż zostaną dołożone wszelkie starania, aby podobny przypadek nie miał więcej miejsca" - podaje Kancelaria Prezydenta Andrzeja Dudy w oświadczeniu przesłanym do redakcji.

Postępowanie dyscyplinarne

Kancelaria precyzuje również, jak doszło do opisanej przez prof. Wielomskiego sytuacji. 29 lipca Bronisław Komorowski podpisał akt nadania tytułu profesora, a 5 sierpnia poprzedni szef KPRP Jacek Michałowski wystosował pismo z informacją o decyzji. Powiadomienie o terminie wręczenia tytułu profesorskiego miało jednak przyjść w osobnym piśmie, ze względu na koniec kadencji prezydenta.

24 sierpnia prof. Wielomski skontaktował się z pracownikiem Kancelarii, "zgłaszając wolę osobistego odbioru aktu w Kancelarii Prezydenta". Następnego dnia zaś uczony odebrał akt nominacyjny "spotykając się z pracownikiem KPRP w miejscu wyznaczonym dla osób przybywających do Kancelarii przy ul. Wiejskiej 10".

Biuro prasowe informuje jednocześnie, że odpowiedzialny za to pracownik był zatrudniony od listopada 2011 roku, a "akt wydał kierując się dotychczasową praktyką bez konsultacji z przełożonymi". "W związku z powyższym wobec pracownika zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne" - czytamy w przesłanym piśmie.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: