Tragedia w Wenezueli. W szpitalu zmarło 17 dzieci. Rodzice niemowląt: To wina oposów

Zarazki, które roznoszą oposy, prawdopodobnie doprowadziły do śmierci 17 niemowląt na oddziale dziecięcym szpitala w mieście Barcelona w stanie Anzoátegui na północy kraju. Do tragedii doszło w ciągu jednego tygodnia - podaje BBC.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Lokalna gazeta "El Norte" podała, że tylko jednej nocy zmarło aż 10 dzieci.

Jak donosi BBC, rodzice zmarłych dzieci o śmierć oskarżają plagę torbaczy. Warunki sanitarne w szpitalu są tragiczne, a sama placówka od dłuższego czasu zmaga się z plagą oposów. Gazeta "El Tiempo" opublikowała zdjęcie zwierzęcia, wspinającego się na ścianę w budynku

- Mój syn został przyjęty do szpitala bez żadnej infekcji, a przyczyną jego śmierci była właśnie infekcja - mówi matka jednego ze zmarłych dzieci i dodaje: - Jesteśmy przekonani, że bakterie roznoszą oposy.

Oposy mogą być nosicielami różnych chorób, w tym groźnych dla człowieka, m.in. gruźlicy.

Cytowani w lokalnej gazecie przedstawiciele szpitala utrzymują jednak, że w grę mogły wchodzić inne czynniki. Proszący o anonimowość pracownik placówki powiedział, że jedną z przyczyn masowych zgonów mogło być niedożywienie.

Wenezuelska służba zdrowia jest w katastrofalnym stanie, stałe braki w zaopatrzeniu, w tym m.in. niedostatek antybiotyków spowodował w ostatnich latach wzrost liczby amputacji kończyn. W 70 proc. aptek w Wenezueli brakuje podstawowych leków. Rząd, któremu w całości podlega służba zdrowia, w 2014 r. był dłużny firmom farmaceutycznym 4 mld dolarów.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: