Ukraina ukończyła budowę 600 km fortyfikacji na granicy z Rosją. Bunkry i okopy odwiedził prezydent [ZDJĘCIA]

Trzy linie fortyfikacji na odcinku ponad 600 km mają bronić terytorium Ukrainy przed atakami prorosyjskich rebelianttów. Ukraińskie ministerstwo obrony chwali się, że od zakończenia II wojny światowej żadne państwo europejskie nie zbudowało takiej linii umocnień w tak krótkim czasie.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasBudowa fortyfikacji trwała mniej niż pół roku i kosztowała 850 mln hrywien, czyli ok. 145 mln zł. Powstały w sumie trzy linie obrony, z których pierwsza jest pod kontrolą ukraińskich sił zbrojnych, a dwa pozostałe - gwardii narodowej.

Ministerstwo podkreśla, że nad konstrukcją czuwali międzynarodowi obserwatorzy. - Żaden europejski kraj po II wojnie światowej nie zbudował takich fortyfikacji w tak krótkim czasie, do tego zmagając się z trudną sytuacją ekonomiczną - stwierdził w komunikacie doradca ministra obrony Igor Mielnik.

Wojsko informuje, że bunkry i okopy sprawdzano pod kątem wytrzymałości na różne rodzaje broni. W ramach testów ostrzelano je z broni ręcznej, granatników, moździerzy i artylerii.

- Udało się już sprawdzić jakość fortyfikacji w warunkach bojowych podczas walk pod miejscowością Marinka. Przeciwnik poniósł tam ciężkie straty, ale nie był w stanie przełamać linii obrony - powiedział wojskowy inżynier pułkownik Siergiej Marceniuk.

 

Prorosyjscy rebelianci kontrolują 300 km granicy od Morza Azowskiego do okolic Ługańska. W sumie granica między Rosją a Ukrainą ciągnie się przez ponad 1500 km.

Fortyfikacje odwiedził prezydent Poroszenko

W czerwcu, jeszcze podczas budowy linii obrony, odwiedził je prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Podkreślał, że najtrudniejsza jest praca przy linii frontu. - Musimy jednak zrobić wszystko, by bronić nasz kraj. Pracować 24 godziny na dobę, jeśli trzeba - stwierdził.

Tymczasem na wchodzie Ukrainy znów doszło do zaostrzenia walk. Dziesięć osób, w tym ośmiu cywilów, zginęło w ciągu minionych kilku dni w rejonie walk. Ukraińskie władze poinformowały, że trzy osoby cywilne i dwaj żołnierze zginęli w strefie kontrolowanej przez Kijów. Ponadto rebelianci przekazali, że w dwóch kontrolowanych przez nich miejscowościach zginęło pięciu cywilów.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: