Turcja. Pracownicy hotelu w ramach programu rozrywkowego udawali atak terrorystyczny. Turyści przerażeni

- Przebrany za terrorystę mężczyzna podbiegł do mnie i oblał zawartością wiadra z napisem ?paliwo?. Wyciągnął zapalniczkę - opisuje zdarzenie jeden z brytyjskich turystów. Animatorzy tureckiego hotelu w ramach programu rozrywkowego odegrali udawany atak terrorystów.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasChoć brytyjscy wczasowicze szybko zorientowali się, że poprzebierani "terroryści" to tylko pracownicy hotelu, z początku przerazili się kontrowersyjnym żartem. Oburzenie jest tym większe, że minęło dopiero sześć tygodni od ataku na hotel w Tunezji, gdzie zginęło 38 osób, w większości pochodzących z Wielkiej Brytanii - podaje " The Guardian ".

Do zdarzenia doszło w czwartek w hotelu Grand Yazici Mares w mieście Icmeler na zachodnim wybrzeżu Turcji. Wśród brytyjskich turystów, wypoczywających przy hotelowym basenie, był 43-letni Jason Pythian. - W pewnym momencie pojawili się uzbrojeni mężczyźni - powiedział.

- Jeden z nich podszedł do mnie z wiadrem z napisem "paliwo". Wylał na mnie jego zawartość, a następnie wyciągnął zapalniczkę. Odskoczyłem, nie wiedząc, co się dzieje - opisuje mężczyzna. Jak dodał, takie nawiązywanie do zdarzeń z Tunezji jest "obrzydliwe". - Poczuliśmy ulgę, gdy okazało się, że to tylko "program rozrywkowy hotelu" - dodał.

"Niesmaczny żart w kontekście tego, co stało się w Tunezji"

Sytuacja wywołała oburzenie brytyjskiej opinii publicznej. Negatywne komentarze pojawiły się m.in. na stronie hotelu na portalu Tripadvisor . "To haniebne. Szefowie tego hotelu uznali za zabawne, by pracownicy chodzili z atrapami broni i wiadrami z napisem "paliwo". Dyrektor powinien zostać natychmiast zwolniony" - pisze jeden z komentujących.

"Byłam zszokowana, gdy zobaczyłam poprzebieranych pracowników. Jeden z nich miał wojskowe spodnie i replikę broni. Później przyszło dwóch innych, przebranych za Arabów, także uzbrojonych. Uważam, że jest to niesmaczny żart w kontekście tego, co stało się w Tunezji", stwierdziła brytyjska turystka.

"Program rozrywkowy o tematyce filmowej"

- Jest nam przykro z powodu nieprzyjemności, z którymi spotkali się turyści. Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z dyrektorem hotelu, który zapewnił, że nie chcieli w jakikolwiek sposób obrazić lub przestraszyć gości - powiedział rzecznik biura podróży Jet2holidays, które organizowało pobyt części Brytyjczyków.

- Był to show dla gości, jego tematem są hollywoodzkie filmy. Pojawiają się w nim takie postacie jak Rambo czy Superman, a turystom zazwyczaj się podoba - powiedział przedstawiciel firmy. Dodał jednak, że dyrektor hotelu zrozumiał, że "niektóre przebrania mogły sprawiać gościom przykrość" i nie będą już wykorzystywane.

"Nikt nie był przerażony"

Nie wszyscy turyści tak mocno skrytykowali pracowników hotelu. - Niektórzy mogli uznać, że filmowy show był przesadzony, ale nie powinno nikogo przerażać, ponieważ animatorzy byli zabawnie ucharakteryzowani, a jeden z nich komentował wszystko przez mikrofon - stwierdził jeden z gości hotelu.

- Nikt nie uciekał w popłochu, trzeba jednak przyznać, że dało to trochę do myślenia i należało wziąć pod uwagę ostatnie wydarzenia - dodał.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: