Rosja. Sygnalizacja świetlna jest, a droga... będzie . Jak znajdą się fundusze

Sygnalizacja świetlna wśród krzaków i błota oburza mieszkańców miasta Jarosław, 300 km od Moskwy. Urzędnicy tłumaczą, że jest potrzebna, gdyż wcale nie stoi na nieużytku, a na skrzyżowaniu dwóch ulic. Tyle że te istnieją na razie tylko na papierze, bo nie starczyło na nie pieniędzy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas- Sygnalizację świetlną postawiono na nieużytkach przy ulicy Budowniczych. W 2014 roku miała tu powstać droga, pozostała jednak tylko w planach, gdyż miastu zabrakło środków - tłumaczy lokalna aktywistka społeczna Tatiana Borodina, podaje portal Yaroslavl-room.ru.

"Jest tam niewielki ruch"

Aktywiści sprawdzili, że budowa światła wśród krzaków kosztowała 2 mln rubli, czyli ok. 120 tys zł. Postanowili dowiedzieć się, dlaczego wydano tyle pieniędzy na działającą sygnalizację przy nieistniejącej drodze.

- Światła są potrzebne, by regulować ruch na tym skrzyżowaniu - mówi Mikołaj Stepanow, dyrektor Departamentu Gospodarki Komunalnej. - Choć droga jeszcze nie powstała, to jest tam niewielki ruch. Mieszkańcy jeżdżą do swoich domów - dodaje.

- Budowa drogi miała rozpocząć się w zeszłym roku, ale wciąż są problemy z wyborem wykonawcy. Możliwe, że trzeba będzie ogłosić nowy przetarg - stwierdził Stepanow.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: