"Habemus Presidentem". Jak prawicowi publicyści doszukują się boskiej interwencji w prezydenturze Dudy

Radość zwolenników PiS i szerzej - prawicy po wyborze Dudy jest zupełnie zrozumiała po latach rządów PO. Jednak wielu publicystom nie wystarczyło chwalenie nowego prezydenta - zaczęli doszukiwać się w jego wyborze "pomocy z góry", szukać analogii do Jana Pawła II, a nawet stawiać tezy, że "spełnił cel powstania warszawskiego".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasPodczas wczorajszych uroczystości zaprzysiężenia Andrzeja Dudy na prezydenta na Krakowskim Przedmieściu oraz placu Zamkowym pojawiło się wielu zwolenników nowego prezydenta. Przed pałacem ustawiono portret Dudy obok figury Madonny.

Dwie osoby trzymały spory transparent z napisem "Habemus Presidentem". Pytani przez dziennikarza stwierdzili, że nie chodzi o nawiązanie do wyboru papieża, lecz o "podkreślenie powagi wydarzenia" przez łaciński napis. Później dodali jednak, że "dziś radość jest nawet większa, niż gdy wybrano polskiego papieża".

Dla wielu takie porównanie może być grubą przesadą, szczególnie że wypowiadają je pewnie ludzie wierzący. Jednak to, że tego typu opinie się pojawiają, przestaje dziwić, gdy przyjrzymy się retoryce używanej przez niektóre media, publicystów i innych zwolenników Dudy w opisywaniu jego prezydentury.

SŁAWOMIR KAMIŃSKI

Zaprzysiężenie w święto Przemienienia Pańskiego? #nie ma przypadków

Jedną z najpopularniejszych tez krążących wśród prawicowych publicystów jest to, że nieprzypadkowo dzień wyboru Dudy na prezydenta przypadł na uroczystość Zesłania Ducha Świętego, a jego zaprzysiężenie - na święto Przemienienia Pańskiego. Pisze o tym m.in. Tomasz Terlikowski na Twitterze, dodając, że "nie ma przypadków".

Chociaż sam Terlikowski pisze na Fronda.pl , że "ma świadomość, że może zostać oskarżony o mistycyzm i mesjanizm", to i tak "nie może się opędzić od wrażenia, że Niebo daje nam liczne znaki związane z prezydenturą Andrzeja Dudy". I apeluje na Facebooku: "Oby ta prezydentura była początkiem naszego przemienienia narodowego. Obyśmy się przemieniali, przyjmowali dar przebóstwienia".

W tę retorykę wpisuje się też m.in. Wojciech Cejrowski. "Jeśli zważymy, że druga tura była w Zesłanie Ducha Świętego, a zaprzysiężenie planowane jest na Przemienienie Pańskie, to jest nadzieja na poparcie z Góry" - napisał na Facebooku.

"A imię jego czterdzieści i cztery"

Ekscytacja niektórych publicystów i polityków po wyborze Dudy ma też nie tylko religijne podstawy. Tuż po rocznicy powstania warszawskiego redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz napisał , że "patrząc na prezydenta elekta Andrzeja Dudę, którego powstańcy i ich rodziny przyjęli z ogromnym aplauzem, można powiedzieć, że cel polityczny Powstania Warszawskiego został właśnie zrealizowany".

Co to w zasadzie oznacza? Sakiewicz wyjaśnia: "Polska staje się coraz ważniejszym ogniwem w koalicji skierowanej przeciwko moskiewskiemu imperializmowi, wpływy Berlina maleją. Przywództwo państwa obejmuje demokratycznie wybrany prezydent".

Choć przypisywanie Dudzie "zrealizowania celu powstania" jest co najmniej kontrowersyjne, to Jacek Kurski poszedł o krok dalej i w dniu zaprzysiężenia Dudy doszukiwał się mistycyzmu w jego prezydenturze.

Pierwszego dnia prezydentury Dudy wykluczony z PiS polityk napisał na Twitterze, że "zaprzysiężenie Dudy przypada na dokładnie 1944. dzień od śmierci Lecha Kaczyńskiego". I zacytował Mickiewicza: "Krew jego dawne bohatery a imię jego czterdzieści i cztery".

Wpis skomentowało wielu innych użytkowników Twittera, a wśród opinii przeważało zdanie, że "Kurski odleciał w kosmos" lub, ewentualnie, walczy o powrót do łask w PiS.

"Duch tchnie, kędy i kiedy chce. Zechciał 24 maja"

Wracając do autora transparentu "Habemus Presidentem" - taka mesjanistyczno-mistyczna retoryka może zasugerować porównania do papieża. Ale okazuje się, że nie ma potrzeby kierowania się sugestiami, gdyż takie opinie pojawiły się już bezpośrednio wśród publicystów, a nawet duchownych.

Prof. Andrzej Nowak napisał na początku czerwca artykuł do "Kuriera", wydawanego przez prawicowe Radio Wnet. Tekst o prezydenturze Dudy był zatytułowany "Od Zesłania do Przemienienia", a sam autor zapowiadał go na stronie radia w ten sposób: "Czuliśmy ten powiew, jak 36 lat wcześniej, kiedy Ducha wzywał nasz prorok - Jan Paweł II. A Duch tchnie, kędy i kiedy chce. Zechciał 24 maja 2015 roku".

Do Jana Pawła II nawiązywał też biskup Wiesław Mering w liście gratulacyjnym do Dudy . Biskup wyraził w nim nadzieję, że "uda się Dudzie wprowadzać w życie błaganie Jana Pawła II o odnowienie oblicza tej Ziemi". Podkreślił także, że wybór nowego prezydenta nastąpił w dniu Zesłania Ducha Świętego.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: