Pamięć powstańców uczcili pod celtyckim krzyżem. "Kiedy zobaczyłem tę flagę, totalnie mnie zatkało"

- Powoli zaczynamy zapominać, że powstańcy walczyli z nazizmem. Że swoją walkę toczyli z totalitaryzmem, który m.in. nas - Polaków - uważał za gorszą rasę - mówi Karol Grygoruk, autor szokującego zdjęcia z obchodów Powstania Warszawskiego w stolicy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas- Obchody rocznicy wybuchu Powstania zawsze były w mojej rodzinie ważne. Są ważne i dla mnie. W obronie Starego Miasta poległ starszy brat mojej babci, Wiktor Zalewski ps. "Vis" - mówi w rozmowie z Gazeta.pl Karol Grygoruk. W tym roku 1 sierpnia o godz. 17 - w Godzinę W - był na rondzie Dmowskiego w Warszawie, gdzie zebrał się tłum ludzi chcących wspólnie uczcić rocznicę sierpniowego zrywu.

"Totalnie mnie zatkało"

Wśród zebranych Grygoruk dostrzegł flagę z krzyżem celtyckim - symbolem, do którego chętnie nawiązują skrajnie prawicowi zwolennicy neonazizmu czy białej supremacji, a który m.in. w Niemczech i Włoszech jest zabroniony jako neofaszystowski.

- Stałem obok grupy osób związanych z radykalną prawicą. Kiedy zobaczyłem tę flagę, totalnie mnie zatkało. Nikt nie reagował. Tego typu flag - z symbolami i nazwami skrajnie prawicowych organizacji - było tam więcej niż flag Polski - ocenia Grygoruk, który celtycki krzyż uwiecznił na zdjęciu.

"Skrajna prawica odbiera nam to święto"

- Powoli zaczynamy chyba zapominać o tym, że powstańcy walczyli z nazizmem. Że swoją walkę toczyli z totalitaryzmem, który m.in. nas - Polaków - uważał za niższą, gorszą rasę. Dziś nie mówi się o antyfaszystowskim wymiarze Powstania, a pozwala się skrajnej prawicy odebrać nam tę rocznicę. Boję się, że wkrótce 1 sierpnia będzie wyglądał tak samo jak "obchody" 11 listopada - mówi fotograf.

Fotografię na swój profil na Facebooku wrzuciło m.in. stowarzyszenie Miasto Jest Nasze .

"Długo się zastanawialiśmy, czy wrzucać to zdjęcie, ale nie możemy obok tego przejść obojętnie. 1 sierpnia wydarzyło się coś, co sprawia, że przechodzą nas ciarki. Na głównym skrzyżowaniu miasta w godzinę W pod celtyckim krzyżem w mundurach z opaskami przy ogłuszającym ryku motocyklistów demonstrowali w Warszawie faszyści. Nikt im nie przeszkadzał. Wydarzenie przeszło niemal bez echa.

Nie odrobiliśmy należycie lekcji historii. Powstanie Warszawskie to była również walka z faszyzmem. Z ideologią, która obdarła Polaków z godności i sprowadziła ich do roli niewolników. Nie pozwólmy, by za rok demonstrowali tego dnia na ulicach. Nigdy więcej!" - napisano pod zdjęciem.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: