Julia - twarz Majdanu - walczy w Odessie z korupcją. "Teraz możemy sami zbudować swoje państwo"

Twarz Majdanu, jedna z najbardziej inspirujących osób 2014 roku - Julia Maruszewska walczy teraz z korupcją. Gubernator Odessy - były prezydent Gruzji Michaił Saakaszwili - wyznaczył ją na swoją zastępczynię. - Teraz jest czas, gdy możemy sami zbudować swoje państwo - mówi 25-latka.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Film "I am Ukrainian" obejrzało na YouTubie przeszło 8,4 mln osób. "Chciałabym, żebyście wiedzieli, dlaczego tysiące ludzi z całego mojego kraju wyszło na ulice. Chcemy być wolni, prowadzić normalne życie, ale nasz rząd to barbarzyńcy" - mówiła Julia Maruszewska w lutym zeszłego roku, gdy na kijowskim Majdanie padły pierwsze ofiary.

 

Od tamtego czasu Maruszewska jest rozpoznawalna prawie na całym świecie. Portal Virgin nazwał ją jedną z najbardziej inspirujących osób 2014 roku, obok Tima Cooka i Malali Yousafzai. Zapraszano ją na uniwersytety: m.in. Harvarda czy Stanforda, na konferencje poświęcone wolności, jak na przykład Oslo Freedom Forum. Była częstym bywalcem programów telewizyjnych.

- Mam 25 lat. Dorastałam w Kijowie. Byłam zwykłym uczestnikiem Majdanu. Nie byłam najbardziej aktywna. Udzielałam się jak każdy inny. Na miarę swoich możliwości. Zawsze chciałam żyć w Kijowie. Wiedziałam, że przyjdzie walczyć o to, by żyć dobrze - mówiła w wywiadzie dla telewizji Real Ukraine.

 

Saakaszwili zaprasza do współpracy dziewczynę z Majdanu

Na antenie jednej z amerykańskich stacji Maruszewską zobaczył były prezydent Gruzji - Michaił Saakaszwili, który sam nie ma szans na powrót do swojego kraju. Jest tam ścigany listem gończym i dopóki w Tbilisi rządzi koalicja Gruzińskie Marzenie, jego sytuacja się nie poprawi. Dlatego od maja jest pełnoprawnym obywatelem Ukrainy. Razem z obywatelstwem przyjął również stanowisko od ukraińskiego prezydenta. Saakaszwili został gubernatorem Odessy. To tutaj rok temu doszło do zamieszek. W wyniku antyrządowego protestu doszło do pożaru budynku związków zawodowych. Zginęło wówczas prawie 50 osób.

Nowy gubernator zapowiada zmiany: - Ludzie zawsze słuchali się polityków. My będziemy słuchać ludzi - mówił na początku miesiąca podczas prezentacji planu na najbliższe sześć miesięcy. Zapowiedział walkę z nepotyzmem, przemytem na granicy z Naddniestrzem i korupcją. W tym ostatnim ma pomóc mu osoba znająca języki obce, doktorantka na Uniwersytecie Kijowskim, doświadczona w pracy w trzecim sektorze - czyli Julia Maruszewska.

- Mnie się udało. Urodziłam się w stolicy, otrzymałam dobre wykształcenie, jeździliśmy z rodzicami za granicę. Można powiedzieć, że żyliśmy po europejsku. Chciałabym, żeby te europejskie standardy obowiązywały nie tylko w mojej rodzinie. Zasługujemy na odpowiednich urzędników - mówiła Maruszewska w wywiadzie. Teraz, po awansie na zastępcę gubernatora Odessy, Maruszewska będzie musiała stawić czoło "leniwym i skorumpowanym" urzędnikom, jak sama się o nich wypowiada.

Plaże dla wszystkich - nie tylko dla oligarchów

Pierwsze projekty Saakaszwilego i Maruszewskiej przynoszą już pierwsze rezultaty. W zeszłym tygodniu otworzyli plaże, zarezerwowane dotąd dla pracowników służby granicznej lub Służb Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Wystarczyło kilka telefonów i płoty ogradzające plaże zniknęły. Jednak takich miejsc w Odessie jest więcej. Niektóre plaże nielegalnie zawłaszczyli sobie oligarchowie. Jeden mur, który postawił koło swojej posesji były poseł Chmielnicki, już padł. Saakaszwili samodzielnie nadzorował jego rozbiórkę.

 

- Będę nalegać, by wszyscy poszli w ślady służb i otworzyli plaże - mówił Saakaszwili . - Kąpać się - nie wolno, jeść - nie wolno. Jeśli łamiesz te zasady, psy śledcze już cię namierzają. W jakim wieku my żyjemy? - złościł się. Z kolei Maruszewska zwróciła się na swoim Facebooku do mieszkańców Odessy, by pomogli przy rozbieraniu tych murów, które zostały już częściowo obalone:

Maruszewska: "Polityka to twój pomysł na życie"

Maruszewska i Saakaszwili będą musieli zmierzyć się też z poważniejszym problemem. Obecnie przemyt kwitnie głównie w odeskich portach. Odkąd Ukraina utraciła dostęp do portu na Krymie, Odessa stała się centrum nielegalnego przemytu towarów. Z poskromieniem tego zjawiska mają pomóc władzom Odessy nowe oddziały policji. Sfinansowali je Amerykanie, którzy przekazali całej Ukrainie 15 milionów dolarów na ten cel.

- Teraz jest czas, gdy możemy sami zbudować swoje państwo - mówiła Maruszewska. - Będzie to państwo nie urzędników, lecz ludzi. Mamy dużo pomysłów, ducha i sił. Chciałabym, żeby stary system odszedł razem z tamtymi politykami. Zrozumiałam, że polityka nie polega na tym, że jakiś pan w garniturze decyduje, jak masz żyć. Polityka to życie. To twój pomysł na życie i sposoby realizacji tego planu - dodała.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: