Państwa UE nie dogadały się w sprawie przyjęcia imigrantów. Brakuje 5 tys. miejsc. Do dyskusji wrócą w grudniu

Ministrowie spraw wewnętrznych UE znów nie doszli do porozumienia w kwestii przyjęcia 40 tys. uchodźców, którzy przybyli do Grecji i Włoch przez Morze Śródziemne. - To przypomina farsę - mówi przywódca Socjaldemokratów.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasMinistrowie spraw wewnętrznych państw UE nie zdołali znaleźć chętnych na przyjęcie całkowitej liczby około 40 tys. uchodźców, którzy przypłynęli do Grecji i Włoch przez Morze Śródziemne. Łącznie zebrano deklaracje przyjęcia 32 256 osób. Najwięcej imigrantów, bo aż 10 500, przyjmą Niemcy. Z kolei Austria i Węgry nie przyjmą do siebie ani jednej osoby.

Niektóre państwa, takie jak Wielka Brytania czy Dania, nie są zobowiązane do przyjęcia uchodźców.

Spotkanie ministrów UE miało na celu wyjście z martwego punktu w dyskusji o tym, jak w sprawiedliwy sposób podzielić uchodźców w okresie najbliższych dwóch lat. Odbyło się ono na tle głosów krytyki, według których żadne rozwiązanie nie będzie skuteczne w powstrzymaniu tegorocznego kryzysu związanego z imigrantami w Europie.

ONZ oszacował w tym miesiącu, że tylko do Grecji, Włoch, Hiszpanii i Malty przybyło w sumie 137 tys. osób. Kolejni uchodźcy dostają się do Europy drogą lądową przez Bałkany.

Poniżej obecne deklaracje poszczególnych państw:

"Niektóre liczby są pocieszające"

Kraje UE zadeklarowały, że poza 40 tys. uchodźców będących już na terenie UE przyjmą około 20 tys. osób z krajów trzecich. W tej kwestii udało się osiągnąć porozumienie i poszczególne państwa przyjmą łącznie 22 504 osoby. Takich imigrantów przyjmie również Wielka Brytania i Dania oraz kraje spoza UE, takie jak Norwegia i Szwajcaria.

- Niektóre liczby są pocieszające, a niektóre zawodzą. Część nawet zawstydza - mówi minister spraw zagranicznych Luksemburga Jean Asselborn, który przewodniczył spotkaniu. Dodał, że Węgry i Austria już teraz są pod presją z powodu dużej imigracji oraz że ma nadzieję na osiągnięcie porozumienia pod koniec tego roku. Jak podał Maciej Sokołowski z TVN24, UE do dyskusji na ten temat ma wrócić w grudniu.

- To absurdalne, że państwa członkowskie przez pięć miesięcy nie zdołały osiągnąć porozumienia w sprawie przesiedlenia zaledwie 40 tys. uchodźców - stwierdził Gianni Pittella, przewodniczący europejskich Socjaldemokratów. - Ilość czasu i energii politycznej, która została zmarnowana na tę kwestię, przypomina, szczerze powiedziawszy, farsę - dodał.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: