Sikorski: Nie będę kandydował w wyborach parlamentarnych

Radosław Sikorski zdecydował, że nie wystartuje w jesiennych wyborach parlamentarnych. O swojej decyzji poinformował na Twitterze.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas"Zdecydowałem, że nie będę kandydował w nadchodzących wyborach parlamentarnych" - napisał na swoim profilu na Twitterze były marszałek Sejmu Radosław Sikorski. "Dziękuję mieszkańcom ziemi bydgoskiej za to, że przez dekadę miałem zaszczyt Państwa reprezentować" - dodał. Nie podał powodu swojej decyzji.

Polityk wcześniej sugerował, że będzie jedynką w rodzinnej Bydgoszczy, gdzie do tej pory znajdowało się jego biuro poselskie. - Podjąłem się zadania, które pani przewodnicząca Ewa Kopacz mi powierzyła, to znaczy bycia liderem listy w moich rodzinnych okolicach, w Bydgoszczy - mówił w czerwcu. Kopacz odcięła się wtedy od słów byłego marszałka, mówiąc, że nic takiego mu nie obiecywała. - Może to jest jego marzenie. Nie odpowiadam za to, co moi posłowie opowiadają - mówiła.

Sikorski 23 czerwca zrezygnował z pełnienia funkcji marszałka Sejmu w związku z kolejnym nagłośnieniem afery podsłuchowej. Był on jednym z polityków, których prywatne rozmowy zostały potajemnie nagrane i upublicznione. Na stanowisku zastąpiła go Małgorzata Kidawa-Błońska.

Wcześniej, w latach 2007-2014, był ministrem spraw zagranicznych.

Zobacz wideo

"Wielka szkoda"

Wiadomość o rezygnacji Sikorskiego ze startu w wyborach natychmiast rozeszła się po Twitterze. Wielu polityków PO wyraziło swój żal w związku z decyzją. "Szkoda, wielka, ale szacunek" - napisał Sławomir Nitras. Lena Kolarska-Bobińska, minister nauki i szkolnictwa wyższego, stwierdziła: "Bardzo żałuję i dziękuję za to, co udało Ci się osiągnąć w polityce zagranicznej dla Polski".

"Decyzja Radka to wielka strata dla Polski" - stwierdził z kolei Roman Giertych.

Zobacz wideo

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: