Złote rybki giganty niszczą kolejne ekosystemy. I nie jest to cytat z tabloidu

Znudziła ci się złota rybka, ale nie chcesz jej zabijać, więc wrzucasz ją do stawu czy rzeki? Ratujesz życie jednej ryby, ale możesz zniszczyć całą populację innych. Kolejne regiony świata mają problemy z przerośniętymi złotymi rybkami, którym "zwrócono wolność", a teraz niszczą ekosystem i prowadzą do wymierania innych gatunków.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasNiewielkie ozdobne rybki wypuszczone na wolność mogą spowodować poważne spustoszenie. Największy problem ze złotymi rybkami w naturalnych zbiornikach wodnych ma obecnie Kanada, a szczególnie prowincja Alberta, której władze informują, że rybki giganty są już w całym regionie. Ostrzegają przy tym, by nie "spuszczać" rybek akwariowych w toalecie i nie wypuszczać ich na wolność. Urząd ds. rybołówstwa w Albercie podkreśla, że "spuszczanie" rybek w toalecie to bardzo niehumanitarny sposób pozbycia się ich. Większość umrze w cierpieniach, a te najsilniejsze przetrwają i mogą spowodować ogromne szkody.

Po uwolnieniu z małego akwarium rybki zaczynają rosnąć, ponieważ nie są już ograniczane przez wielkość zbiornika i mają nieograniczony dostęp do pożywienia. Złote rybki to właściwie liczne hodowlane odmiany karasia chińskiego, a więc pochodzą z rodziny karpiowatych, której przedstawiciele przy odpowiednich warunkach szybko przybierają na masie. Ryby te również rozmnażają się w zastraszającym tempie i są tak odporne, że potrafią przeżyć nawet najcięższe zimy. Co gorsza, w prowincji nie występują naturalni drapieżnicy, którzy mogliby wyeliminować złote rybki.

Wysokie kary za wypuszczanie rybek

Gatunki inwazyjne mogą wywołać katastrofę ekosystemu, który zajmują - złote rybki rywalizują o pożywienie z innymi gatunkami i zjadają ikrę. Przynoszą ze sobą również całą gamę chorób i pasożytów. Sytuacja stała się na tyle poważna, że wprowadzono sankcje. Od niedawna każdy, kto zostanie przyłapany na wypuszczaniu ryb z domowego akwarium, może zostać ukarany wysoką grzywną, nawet do 100 tys. dolarów kanadyjskich (prawie 300 tys. zł). Departament środowiska radzi, by niechciane rybki zwrócić do sklepu, oddać szkole czy weterynarzowi.

Władze Alberty apelują również do grup religijnych. Buddyści bowiem organizują "miłosierne wypuszczanie" - kupują tysiące rybek w sklepach zoologicznych i wypuszczają je na wolność.

Wielkie złote rybki pojawiły się też w Toronto. Miejscowy urząd ochrony potwierdził, że przerośnięte rybki są już regularnym zjawiskiem.

W kolejnych częściach świata

Problem nie dotyczy wyłącznie Kanady. Na zachodzie Australii grupa badawcza odkryła złotą rybkę mającą 40 cm i ważącą około dwóch kilo.

 

Kalifornijska KCRA-TV informowała natomiast o wyrośniętych złotych rybkach w jeziorze Tahoe, jednym z największych zbiorników w USA.

Znalezione osobniki miały około 40 cm długości. Tu władze regionu również obawiają się negatywnego wpływu na ekosystem. - Już wiemy, że gigantyczne złote rybki są w Tahoe. Pytanie, od jak dawna tam są i jak wiele - mówiła KCRA dr Sudreep Chandra z Uniwersytetu w Newadzie.

Złote rybki jak barszcz Sosnowskiego

Jak podają naukowcy Uniwersytetu w Kalifornii, pojawienie się aż jednej trzeciej gatunków inwazyjnych jest spowodowane właśnie przez handel rybkami akwariowymi i ich późniejszym wyrzucaniem. - Często ludzie myślą, że jedna wyrzucona rybka nic nie zmieni, ale to nieprawda. Złota rybka, ze względu na to, co je, ryje w osadzie, a to zmienia osadowienie całego zbiornika. To natomiast prowadzi do zmętnienia wody i niszczenia roślinności.

Gatunki inwazyjne to organizmy, które przez swoje rozprzestrzenianie się (naturalnie lub z udziałem człowieka) stanowią zagrożenie dla danego ekosystemu, konkurując z autochtonami o niszę ekologiczną. W Polsce gatunkami inwazyjnymi są m.in. barszcz Sosnowskiego czy rak amerykański, który wypiera inne raki dzięki swojej odporności na choroby i warunki.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: