Helenka do Ewy Kopacz: "Pani premier, może razem pojeździmy po Polsce?". Kim jest Helenka?

25-letnia Helenka nagrała klip, w którym wydekoltowana wije się na łóżku. Śpiewa "Weź mnie na lody" i tłumaczy, że to aluzja do niedawnych słów pani premier. Kim jest dziewczyna, która właśnie w ten sposób chce się przebić do świata disco polo i zostać gwiazdą?

- Zawsze chciałam od życia czegoś więcej. Dlatego właśnie ponad cztery lata temu przeprowadziłam się z Zielonej Góry do Warszawy. I dlatego nagrałam "Weź mnie na lody". Nie uważam, żebym była w nim uprzedmiotowiona. To przecież zabawa. I nie widzę też nic złego w jedzeniu lodów. Każdy chyba je lubi, zwłaszcza latem - mówi Kinga Szymkowiak, bo tak naprawdę się nazywa.

Piosenkę i klip nagrała zainspirowana słowami Ewy Kopacz, która podczas spotkania z wyborcami na warszawskiej plaży zaprosiła na lody ministra Andrzeja Halickiego. "Panie ministrze, mogę panu postawić loda" - powiedziała wówczas szefowa rządu, a twórcy disco polo to podchwycili. - Nie kontaktowałam się z panią premier bezpośrednio, ale nawiązuję do jej słów w wywiadach. Myślę, że mogłybyśmy jeździć razem po Polsce. Ja bym śpiewała, a pani premier rozmawiała z ludźmi - żartuje dziewczyna.

Zapowiada ją rolnik z show TVP

Kinga Szymkowiak śpiewa od 11. roku życia. Zaczynała na festiwalach dla dzieci, potem występowała z zespołem Tonika. - To była poezja śpiewana, na przykład piosenki Agnieszki Osieckiej. Raz nawet doszłyśmy do półfinału - mówi. W disco polo nie widzi nic złego, bo lubi każdy rodzaj muzyki. A śpiewanie sprawia, że jest radosna, i chce, by tę radość czuła też publiczność pod sceną.

Zadebiutowała na charytatywnym koncercie w parku Praskim w Warszawie, a w miniony weekend wystąpiła we Władysławowie. Na scenę zaprosił ją Adam Kraśko, uczestnik programu TVP "Rolnik szuka żony" i show "Splash" Polsatu. Od razu zresztą pojawiły się spekulacje, jakoby Kinga była nową dziewczyną słynnego, śpiewającego także rolnika.

- To był dla mnie wymarzony debiut, ludzie słuchali, jak śpiewam, aż jestem w szoku, że stało się to tak szybko - wspomina. Czy ma romans z Kraśką? - Mam dla niego wiele sympatii, ale nie, nie jest moim chłopakiem. Z tego, co wiem, jest właśnie na etapie szczęśliwego związku z kimś innym - opowiada.

Żyć z disco polo

Jak trafiła na DJ-a Patricka B, z którym nagrała "Weź mnie na lody"? Tego do końca zdradzić nie chce. Mówi tylko, że poznali się przez wspólnych znajomych i postanowili razem coś nagrać. Klip obejrzały na YouTtube ponad 43 tys. internautów, a ponad 65 tys. film z kulisów nagrywania. Kinga cieszy się z tego zainteresowania i nie ukrywa, że chciałaby utrzymywać się z disco polo. Nie chce jednak zdradzić, ile na razie dostaje za występ. - Pracuję w firmie zajmującej się sprzedażą testów genetycznych i z tego się utrzymuję. Ale marzę o tym, by żyć ze śpiewania - przyznaje.

W przebiciu się wspiera ją mama. - Jeszcze nie jestem bardzo rozpoznawalna, ale już się zdarza, że ktoś krzyknie za mną "Helenka". Póki co reaguję i na Helenkę, i na Kingę - śmieje się.

Kolejna piosenka, jaką nagra, ma mieć tytuł "Wchodzę w to" i traktować o ciastku z dziurką. Płytę planuje pod koniec roku.

Więcej o: