Ruch Kukiza "jak Armia Krajowa", związki Falenty z ABW i "spektakularne porażki" Seremeta [W TYGODNIKACH]

Marek Falenta był prowadzony przez oficera Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który prawdopodobnie wiedział o nagrywaniu polityków - ocenia "Newsweek", który dostał wgląd w sprawę głównego podejrzanego w aferze podsłuchowej. W tygodnikach również deklaracja Pawła Kukiza: "Działamy jak Armia Krajowa", uderzenie w prokuratora generalnego i Tomasz Karolak, który przeprasza za atak na Dudę.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Zobacz wszystkie okładki>>>

Najnowszy "Newsweek" wraca do afery podsłuchowej. Z dokumentów, do których dotarli dziennikarze, wynika, że Marek Falenta był prowadzony przez oficera Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który prawdopodobnie wiedział o procederze nagrywania polityków. Osobą, która zapewniała dobry kontakt ze służbami, miał być emerytowany oficer ABW, który pracował dla Falenty. Biznesmen miał również prosić ex-oficera o zorganizowanie "proszku na prawdomówność".

Tygodnik nie ujawnia wszystkich szczegółów śledztwa, ale zapowiada też wątek "hamującej śledztwo prokuratury" i "PiSu w tle". Czytaj więcej>>>

W tygodniku "Do Rzeczy" wywiad z Pawłem Kukizem, a na okładce kontrowersyjna deklaracja muzyka: "Działamy jak Armia Krajowa". Tygodnik nie zdradza jednak, o jakie podobieństwo do AK chodzi. Kukiz mówi również, że jego ruch nie ma struktur, pieniędzy i "został na niego przypuszczony frontalny atak medialny ze wszystkich stron".

"Do Rzeczy" pochyla się także nad rozpoczynającą się kampanią wyborczą. "Czy obu sztabom wystarczy energii na ten morderczy wyścig na obietnice i eventy" - zastanawiają się dziennikarze. Czytaj więcej>>>

"Wprost" w najnowszym wydaniu uderza w Andrzeja Seremeta. Zdaniem dziennikarzy oddzielenie prokuratury od rządu nie wyszło na dobre. "Pierwszy niezależny prokurator generalny zamiast prawnie działającej służby stworzył zamkniętą korporację, poza kontrolą społeczną i nierozliczaną ze spektakularnych porażek" - czytamy. Tygodnik deklaruje, że dotarł do informacji, z której wynika, że prokuratura mogła sama z siebie pokrzyżować tajne śledztwo CBA, mające ujawnić prawdziwych zleceniodawców nagrywania polityków.

W wydaniu także o "koegzystencji polityków z prasą kolorową". Dziennikarze "Wprost" oceniają, że "osoby publiczne zapominają o prywatności, dobrym smaku i rodzinie", a by ocieplić swój wizerunek "zrobią wszystko, co każą im tabloidy".

Czytaj więcej>>>

"Sorry za atak na Dudę" - mówi Tomasz Karolak w rozmowie z "wSieci". "Pojawienie się Komorowskiego w moim teatrze w beznadziejnej sytuacji gospodarczej było tym samym, czym moje pojawienie się w beznadziejnej kampanii wyborczej pana prezydenta" - mówi aktor.

W wydaniu również reportaż z Aten. "Społeczeństwo greckie jest podzielone, ale nastroje eurosceptyczne są coraz silniejsze" - czytamy. Autorka tekstu zauważa, że w Atenach jest spokojnie, ale "wystarczy impuls, by tysiące wzburzonych demonstrantów znów wyległy na ulicę".

Czytaj więcej>>>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o: